Pozostaje tylko termin wycieczki ustalić
Sprawdzałam prognozy pogody. Ta noc ma być już bez przymrozków. Wysadziłam wszystko z doniczek.
Na wiejską, która została przemianowana na kolejny przechowalnik trafiły dalie, resztki pomidorów, które się do wiader nie zmieściły i pozostałe do tej pory nie posadzone różności. Rabata zapełniła się do granic możliwości. Część jest jeszcze malutka, albo dopiero się z ziemi wyłania (tak jak kanny), ale już widzę, że jest jest niezły ścisk. Na zdrowy rozsądek dalsze ogrodowe zakupy są zabronione do jesieni
Na "dopracowane kanciki" proszę nie patrzeć