Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

Mirkowy ogród (początki) 19:26, 05 lip 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
O, masz naturalny zbiornik wodny na działce? To niespodzianka.
Wystarczy oczyścić, może powiększyć i będzie cudnie. Może wierzbę na brzegu wsadzisz?
Ogród tworzę nowoczesny czyli wewnętrzna walka jak nie zostać kokoszką :) 19:18, 05 lip 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
magnolia napisał(a)
Niebieskie uszy myszki dumnie się prężą:
Jestem z nich dumna:

Magnolio, myszki cudne! I jakie duże kępy.
Też mam (dzięki Kuklikowi), ale kępki mniejsze.
Moja walka z wiatrakami czyli kamieniołom trochę z przypadku 14:58, 29 cze 2017


Dołączył: 23 mar 2014
Posty: 9359
Do góry
siakowa napisał(a)
wpadłam do Ciebie na szybką poranną kawkę współczuję i trzymam.kciuki.mocno !
A ta stipa i zatopione w.niej juki nieskromnie powiem ze to był dobry pomysł fantastycznie ! Uwielbiam jak spośród jej włosów wyłania sie jakąś mocną bryła !

O tak! juki lub buksy w stipie to cudowny widok
To Ty i Tess mnie na to połączenie namówiłyście
Za kciuki dziękujemy, w dalszym ciągu bardzo potrzebne - niestety
Ogród tworzę nowoczesny czyli wewnętrzna walka jak nie zostać kokoszką :) 08:40, 29 cze 2017


Dołączył: 07 wrz 2011
Posty: 21702
Do góry
Tess napisał(a)
Gosia, gdzie masz posadzony kopytnik? i Rodgersję?
Tego co się nie przyjął nie wyrzucaj - one potrafią kaprysić. Góra zanika, wygląda jakby nie żył, a wiosną wyłazi zielone.


ok nie wyrzuciłam w sumei dosadziłam tam jedna sztukę bo mi Irenka posłała sadzoneczkę od siebie

mam to w cieniu przy podjeździe od strony gracków i nowej szopki blaszanej
To tu- to tam- łopatkę mam ! 23:37, 28 cze 2017


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Asiu/Margerytko, cieszy mnie, że Ci się spodobały.

Polinko. ja zostawiam kilkucentymetrowe kikutki. To drugie kwitnienie nie jest już niestety tak spektakularne.

Tess, w zeszłym sezonie miałam ostre objawy różyczki. W marcu obiecałam sobie (podczas cięcia), że już koniec z różanymi zakupami. Przy drewutni miałam stos kolczastych gałęzi, musiałam zakupić rozdrabniacz, bo ludzka ręką nie dało się tego opanować. Najbardziej polubiłam bezkolczastą Zephirine Drouhin. Z wiadomych względów.
To tu- to tam- łopatkę mam ! 23:04, 28 cze 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)
Tess, jesteś niesamowita. Po 34 latach pamiętać tak skomplikowaną nazwę. To zakrawa na cud.
Podczas następnego wiosennego cięcia róż, będę o Tobie pamiętać, jako o tej, co miała to szczęście i rozum, że ograniczyła swoje różane zakupy do jednej sztuki.

Nie powiedziałam, że kupiłam jedną różę, lecz że mam jedną
Kupiłam wówczas kilka (oczywiście każda "z innej parafii"),w tym "Papa Meiland".
Ale nie umiałam się nimi opiekować i marniały z biegiem lat (w przyspieszonym tempie, nie ukrywam). Mme Meilland okazała się być żelazną damą - zniosła nawet ubiegłoroczne przesadzanie.
Tak więc - ani nie miałam szczęścia, ani rozumu
Co więcej - coraz częściej mam chciejstwa na róże, choć przez 5 lat na O. udało mi się nie ulec
Ogród tworzę nowoczesny czyli wewnętrzna walka jak nie zostać kokoszką :) 22:55, 28 cze 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Gosia, gdzie masz posadzony kopytnik? i Rodgersję?
Tego co się nie przyjął nie wyrzucaj - one potrafią kaprysić. Góra zanika, wygląda jakby nie żył, a wiosną wyłazi zielone.
W Gąszczu u Tess 22:51, 28 cze 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
malkul napisał(a)
dzieki za info o rodgersji. ciekawa jestem jak u mnie im będzie. ja mam glinę i w cieniu

Ja też mam glinę i cień. Dobrze im będzie.

malkul napisał(a)
na dodatek jedne kopytnik mi już padł nei przyjął się

Nie wyrzucaj go. On potrafi po posadzeniu "zaniknąć", ale tylko górą. Odchoruje i wiosną wystartuje.

Idę zobaczyć, gdzie masz te kopytniki.
To tu- to tam- łopatkę mam ! 22:49, 28 cze 2017


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Tess, jesteś niesamowita. Po 34 latach pamiętać tak skomplikowaną nazwę. To zakrawa na cud.
Podczas następnego wiosennego cięcia róż, będę o Tobie pamiętać, jako o tej, co miała to szczęście i rozum, że ograniczyła swoje różane zakupy do jednej sztuki.
W Gąszczu u Tess 22:46, 28 cze 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
malkul napisał(a)
Jak twoja tojesc ciemnopurpurowa?

Nie posiadam - stan zero.
To tu- to tam- łopatkę mam ! 22:43, 28 cze 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)



Gruszka_na_wierzbie napisał(a)
to róża wielkokwiatowa. Słusznie nie podejrzewałaś mnie o posiadanie takowych.
W roku, w którym się przeprowadzałam, moje pacholę jadąc do mnie, zahaczyło o centrum handlowe. Był to listopad i centrum wyprzedawało to, co im zostało. Pacholę przywiozło mi wtedy 3 wiśnie i kilka róż o bardzo trudnych nazwach. Rabat nie miałam, więc zostały zadołowane. To był czas, kiedy wcale nie chciałam mieć róż, bo obawiałam się, że nie sprostam uprawie. Trzy na wiosnę oddałam sąsiadce, a dwie umieściłam na podokiennej miedzy rozplenicami. Te zdjęcia to kwiaty z jednego krzewu.


Na moje oko (jak powszechnie wiadomo, jestem znawcą róż) to jest 'Madame A. Meilland'.
Mam jedną, jedyną różę, kupioną w 1983 (!) roku - i to jest właśnie ta róża.
Pszczelarnia 18:48, 28 cze 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Pszczelarnia napisał(a)


To już jesteśmy 3 osoby (Madżenn też nie ma). U nas tuje w okolicy jako zabytki rosną.

A jak ktoś (ja) ma 3 tuje posadzone w czasach prehistorycznych które mają obecnie postać dorosłego drzewa to się liczy do "mania" czy "nie mania"?


Ewo, od zawsze lubię klimat Twojego ogrodu, ale obecnie, po zmianach jest po prostu cudowny. Delikatny i mocny jednocześnie. Mogę tu siedzieć i oglądać go ciągle od początku.
Ścieżka do strumienia, szklarenka, zielnik z fantastyczną ceglaną ścieżką - trafione w punkt. Zazdroszczę Ci konsekwencji w tworzeniu tego magicznego miejsca.
Ogródek Iwony II 16:11, 26 cze 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Iwk4 napisał(a)
Na początku czerwca stałam się szczęśliwą posiadaczką zielonej hakone (Tesiu, melduję, że hakonka będzie żyć. I baaaaaaaardzo Ci dziękuję ). Ciut odchorowała ukorzenianie się w nowym miejscu, ale ma już nowe przyrosty i zbiera się

Cieszę się, że wszystko OK. Szczególnie biorąc pod uwagę, w jakim upale wędrowała do Ciebie.
Toszka mówiła, że zieloną hakone najlepiej dzielić i przesadzać w czasie, kiedy zaczyna ruszać wczesną wiosną, bo późniejsze dzielenie odchorowuje.
U Matki... 22:13, 22 cze 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Gratulacje!
Ogród pod lasem 20:45, 19 cze 2017


Dołączył: 24 maj 2014
Posty: 9512
Do góry
MirellaB napisał(a)
Iza pokaż trawy phoenix grass i carex remota


Dżizas ile ja tych fot naprodukowałam... Przebijam się przez zeszłoroczne, pogrupuję i jutro wrzucę.

Tess napisał(a)
Dużo potrzebujesz runianki? Bo swoją będę przerzedzać.



Tess, jestem w stanie zagospodarować każdą ilość
Ogród pod lasem 20:39, 19 cze 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Dużo potrzebujesz runianki? Bo swoją będę przerzedzać.

Ogród pod lasem 11:29, 17 cze 2017


Dołączył: 24 maj 2014
Posty: 9512
Do góry
Toszka napisał(a)
Sięgnęłam po wiedzę praktyka, czyli Tess. Zawilce u niej rosną w cieniu, czasami tylko słońce prześwituje. Ziemia gliniasta. Raczej bez kory, a jeśli już obsypane na zimę to wczesną wiosną muszą być odgarnięte, bo wygniją.
Miejsce najlepiej osłonięte, zaciszne chroniące od przymrozków wiosennych.
Tessa mówi, ze niby zaleca się zabezpieczenie na pierwszą zimę, ale ona nie zabezpieczała.
Izo, Tessa namawia cię gorąco na Rodgresję


Okay, bo już się bałam czy w cieniu dadzą radę. Gorzej z ziemią, ale to u mnie norma, że wszędzie muszę wymieniać. Na tę rodgersję już zerkałam, ale nie za bardzo do mnie gada To już bardziej świecznica, choć z wężami mi się kojarzy i mam wzdryg na jej widok lekki. Z drugiej strony host też nie lubiłam, ale już kilka mam i nawet zaczęły mi się trochę podobać. Dosadzę do nich tę kradzioną trawę, ciekawe jak wyjdzie.

Toszka napisał(a)
Po jednym, dwóch niepowodzeniach absolutnie nie można się zrażać. Tak przez 3 sezony szukałam miejsca na ostróżki i wreszcie udało się, szaleją i same się sieją. Tak było z ciemiernikiem - pięć razy przesadzałam i bingo! O innych roślinach nie wspomnę
Aaaaa, nie!, wspomnę - zeszłej wiosny zdechły mi wszystkie Carex comans 'Frosted Curls'... wszystkie... po kilku latach owocnej współpracy... I teraz co widzę - gdzie nie spojrzę podczas pielenia tam wschodzą siewki FC. Wszędzie! W najbardziej zaskakujących miejscach - i w słońcu i w cieniu! Takie centymetrowe maluszki, po dwa, trzy piórka mają


Widziałaś moje ostróżki? Udało mi się wczoraj upolować duże i fioletowe, tak jak chciałam. Te maluchy internetowe rosną przed dużymi, ciekawe kiedy je będzie widać...
A Frosted Curls wczoraj pokawałkowałam i przesadziłam. Jedna zdechła po zimie, druga w połowie, trzecia w 3/4. Zobaczymy czy dadzą radę takie pokrojone, ale i tak niewyględne były, więc nie miałam nic do stracenia.
Ogród pod lasem 10:28, 17 cze 2017


Dołączył: 02 sty 2013
Posty: 14436
Do góry
Sięgnęłam po wiedzę praktyka, czyli Tess. Zawilce u niej rosną w cieniu, czasami tylko słońce prześwituje. Ziemia gliniasta. Raczej bez kory, a jeśli już obsypane na zimę to wczesną wiosną muszą być odgarnięte, bo wygniją.
Miejsce najlepiej osłonięte, zaciszne chroniące od przymrozków wiosennych.
Tessa mówi, ze niby zaleca się zabezpieczenie na pierwszą zimę, ale ona nie zabezpieczała.
Izo, Tessa namawia cię gorąco na Rodgresję
Ogródek frontowy 09:46, 14 cze 2017


Dołączył: 02 maj 2016
Posty: 1134
Do góry
Grodziu :* dziękuję bardzo ciekawa jestem co zrobisz ze skarpą moja na razie stoi i czeka na lepsze czasy znaczy na większe fundusze i więcej czasu. Choć moja to mały pikuś przy Twoim olbrzymie u mnie co prawka długa ( prawie 40 m), ale nie taka wysoka (w najwyższym miejscu ma 2,5 m) no i schodów nie będzie bo nie ma dokąd . Za to musi być prawie bezobsługowa. Kiedyś Roma wrzuciła fajną inspirke od Tess

https://www.ogrodowisko.pl/watek/1890-w-gaszczu-u-tess?page=55


Chyba na coś takiego się jednak skuszę. Podobały mi się takie preriowe, ale obawiam się że nie dam sobie z nią rady za mało czasu mam na to. Myślę jeszcze czy nie dać pod spód geokraty żeby umocnić ją?
Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... 14:31, 02 cze 2017


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5103
Do góry
Tess Mam nadzieję, że pomogłam z mieszaniem

Aganiu Właśnie się zastanawiam, czy raczej nie mam zakwaszonej ziemi na kilku rabatach. Nie zbadałam niestety, ale widzę po strukturze ziemi i chwastach. A przede wszystkim po kondycji roślin, która się pogarsza. 40 kg dolomitu już rozsypałam i nadal wożę taczki z kompostem.
Koniecznie wprowadź do ogrodu byliny! Jak najwięcej, ja kocham byliny.
A spektakl piwoniowy dopiero się u mnie zacznie, za kilka dni
Nie mogę się doczekać, każdego roku to święto! Święto piwoniowe.

Marga Dziękuję, prawda, że światło potrafi uwieść? Byś zobaczyła w realu, to pewnie zmieniłabyś zdanie, ale miło mi bardzo

Witaj lutroja Francuska arystokracja? Hm, muszę doczytać, zaciekawiło mnie


Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies