W ogrodzie cały czas są potrzebne zmiany. Niektóre naprawcze naszych błędów a inne sama przyroda wymusza.
W tym roku wiele razy powiedziałam "adios jałowcu". Ten jegomość właśnie został usunięty. Powód - choroaał na rdze od dłuższego czasu - pokazywałam w zeszłym roku, a jak zobaczyłam teraz, że już każda kula była mocno zainfekowana grzybem i zapowiadał się niebawem niezły pokaz kapiących glutów to długo się nie namyślałam. Em też nie protestował, nawet podbuntował.
I jest kolejna dziura
Poduchy kwiatowe zachwycajace, ale mnie zaciekawila kosodrzewina. To jest jedna sztuka czy kilka posadzonych osbok siebie? Pamietasz moze mniej wiecej ile czasu zajelo jej osiagniecie takiego rozmiaru? Rozumiem, ze uszczykujesz mlode pedy?
Ja też dokupiłam zielone 5 szt. i jedne wychodzą inne z dużymi oporami. Te bordowe już miałam wcześniej i zimowały w piwnicy bez podlewania. Na początku marca wyciągnęłam z piwnicy doniczkę i zaczęłam delikatnie podlewać.
Basiu końcówka cebulki musi wystawać ponad ziemie.
A żebym to ja wiedziała Jakiś czas temu była tu już dyskusja co to za iglak. Mam ich cztery sztuki, każda wygląda inaczej. Za magnolią wersja nie cięta Stawiam, że to jakiś cyprys...
Malgosik będę starała się sama Zobaczymy co z tego wyjdzie, na razie jestem mocno zmotywowanaWrzucam plan - nie wiem dlaczego nie załączył się do pierwszego postu
Wyszłam do ogrodu, bardzo zimno jest za cyknełam co nieco z zielem wężem łopatą i może jeszcze coś się załapało.
Stare bukszpany, do których tracę serce przez ćmę.
Na ogrodowisku sami pracusie Zobacz, ile ty kochana roboty wykonałaś
Nowe miejsca cieszą, ale nie spieszę się z sadzeniem. Przy łączeniu starego z nowym wybory muszą być mocno przemyślane.
Co do buków to też uwielbiam
Moje w tym roku mocno z wysokości okrojone, liczę że nabiorą boczków
Najbliższe dni nie zapowiadają się ciekawie. Rano były zaledwie 3 stopnie, a jutro ma być jeszcze zimniej. Na szczęście nie mam w ogrodzie wrażliwych roślin. Myślę, że te, które są, sobie poradzą.