Asiu
dziękuję za listę niebieskości
mam szafirki -ale jeszcze za małe do dzielenia i przetaczniki -spróbuję z nimi na początek ta rabata jest mała ,więc też nie ma co szaleć chociaż chabry hmm….czemu nie
ta mała rabatka przydomkowa łączy się z tą ….a tu na razie jest wszystko
lubię paprocie w takiej fazie i młode przyrosty na świerku nidiformis
Glediczja przesadzana 4 razy też na szczęście żyje
ps. widziałam Twoje dzisiejsze prace z pomidorkami
Iza pomocy. Nie tak dawno pokazywałam swoje brzoskwiniowe dzieci (z pestek). Urosły ok 20 cm i zaczynają marnieć. Jedna już całkiem padła, reszta zaczyna zwieszać liście. Może przychodzi Ci do głowy co im jest.
Zaraz wstawie fotkę u siebie, nie chcę zaśmiecać Ci wątku.
Z kg mąki moje haki tez spokojnie dawały radę. Ten domowy chleb tak szybko znikał, że chciałam sobie ułatwić życie i upiec jednorazowo trzy chlebki. To już było za dużo dla domowego mieszadła. Pierwszy raz, kiedy się rozsypał hak uznałam za nieszczęśliwy przypadek, ale drugi wypadek przy pracy zniechęcił mnie do wypieków pieczywa na dłużej.
Pielenie prowadzi do różnych ciekawych odkryć.
Jarzmiankowe przedszkole. Część już wykorzystałam do uzupełniania dziur.
Derenie Sibirica wciąż mają czerwone gałązki.
Kolejne kanciki zrobione. Podlałam Florovitem przekwitłe tulipany. Strasznie zimno dzisiaj było. Popracowałam dwie godzinki. Wcześnie uciekłam do domu, bo zaczęło kropić.
Cieszą mnie kwitnące pod oknem rodki, bo po raz pierwszy widzę ich kwiaty z kuchni bez konieczności wychylania się przez okno.