Grześ, ja nie wiem, skąd ja to wiem , ale przyszła mi do głowy nazwa lepnica . Nigdy nie miałam takiej roślinki, ale musiała mi gdzieś kiedyś wpaść w oko i utkwić w głowie... Może to ona...?
Agatka patrzę na tył opakowania i wysiewam. Gdzieś koniec lutego początek marca.
W zeszłym roku śmiałam dalie niskie i aksamitki, ale to bez sensu. Później wysialam do gruntu i były lepsze bo już zahartowane.
Dzisiaj podlewalismy, ale sucho. Tydzien temu podlewalam i znowu tak sucho. eM się trawa zajmuje a ja roślinami.
Koniecznie oblukaj, teraz taki czas że codziennie coś nowego się pojawia.
Eeee, Ty na jakimś biegunie ciepła mieszkasz... Mam nadzieję że fotki są???
No mam, nie wszystkie takie wyrywne ale te akurat tak. Oby tylko nie było jak w zeszłym roku - szybko wyszły, wypuściły las kwiatostanów po czym im te kwiatostany zaschły...
Proszę - cała kępka
Kuklików przybywa. Mam nadzieję, że spotkają się z kwitnącą wiśnią. Ten duet to jeden z moich ulubionych wiosennych widoków.
Brunnera po podlaniu ruszyła z kopyta. Myślałam, że będzie miała mniejsze wymagania wilgotnościowe.
W lutym, podczas cięcia traw, mocno redukowałam wielkość stipowych kęp. Odcinałam kawałki i wykopywałam. Stipy dobrze zniosły ten zabieg. W szczuplejszej wersji lepiej się będą prezentować. Mistrz drugiego planu nie pozwala mi na samotny obchód.
Trzcinniki Overdam są fajne przez cały sezon, ale wczesną wiosną wyglądają najładniej.
Spektakl rozpoczęła jabłoń rajska Ola. Jak miło jest jeść posiłki w jej towarzystwie. Pięknie ją widać z okna jadalni.
Kwitnienie zaczynają azalie. Mam tylko te drobnokwiatowe. Sztuk dwie.
Pojawiły się listki na klonie pensylwańskim. Ze wszystkich moich klonów rośnie najwolniej.
I żyjąca własnym życiem brzozowa. W nasadzenia między brzozami już nie ingeruję. Rośnie to, co samo sobie tutaj radzi. Aktualnie na plan pierwszy wysuwa się wilczomlecz sosenka.