Mam pytanie na tym pierwszym zdjęciu chce posadzić bukszpan.
Mam długość do sadzenia 15 metrów. I tak obliczyłem że bym posadził 10 sztuk. Jedna od drugiej co 160 cm czy to nie za duża odległość?
bo chcę między nimi wsadzić jeszcze lampki ledowe.
A na tych dwóch kolejnych zdjęciach jest plac który chciał bym coś posadzić.
Dla tego chciał bym czy możecie mi w czymś doradzić jak można by zagospodarować ten plac. Żeby nie było ładnie.
Przy każdym prześle po jednej chcę zasadzić hortensja bukietowa.
Ja dopiero ubiegłej jesieni je posadziłam. Część w donicach w ziemi na rabatach, część w donicach przed domem. Nie dołowałam ich. Widać pączki, ale jeszcze nie kwitną.
U mnie wszystko wolniej i później wychodzi i zakwita.
Dorosły osobnik to te latające wieczorową porą zwłaszcza w maju , w koronach drzew .-
Uwielbiają szczególnie dęby i kasztanowce ,ale i różne owocowe .
Powodują obumieranie młodych egzemplarzy drzewek , bo ogołacają z liści.
Pryskamy po prostu cieczą na te fruwające osobniki , działa kontaktowo wiec zaraz umiera .
Jeszcze jedna rada , jak największy obszar zasadarnić trawą lub rabatami . Żeby utrudnić im wylęg .
Larwa wyjada korzonki poza ziemią szybko ginie , przed przepoczwarzaniem nie jest zdolna do życia na powierzchni.
Larwa żyje do 3lat w ziemi potem jest tym czymś .
Fuuuj .
Wiolka - dzięki Też mam z Bagatelle .. tylko z drugiej strony No i sesleria... A widziałam gdzieś na internetach takie zestawienie - bagatelle jakby rozrzucone w morzu seslerii.. przepięknie to wyglądało.
Idę do Ciebie pooglądać berberysy z seslerią, ale to już wieczorkiem
Dopasowuję do rabat bo miejsce ograniczone druga też nie może zająć całej okolicy dalej grusze a z przodu buk ( tam gdzie ten długi patyk), którego narazie nie widać a przez którego tuja pójdzie z czasem do wycięcia.
A skarpa z każdym dniem bardziej.. więcej.. mocniej
I tym słonecznym akcentem, życzę wszystkim miłej pracy w ogrodach
Dzień taki uroczy, że żal siedzieć w domu...
Ja tylko czekam, aż mi się galaretka na sernik siądzie i uciekam .. no właśnie.. plewić skarpę Hehe.. odwieczna moja praca