Megi, pytałaś o magnolie - osobiście posiadam tylko March Till Frost , ale jako współwłaścicielka mam jeszcze 8, niestety bez nazw. Planowałam w tym sezonie dokonać inwentaryzacji, przymrozek pewno mi to utrudnił, niszcząc sporo kwiatów. Na pewno jest magnolia gwiaździsta i magnolia brooklińska SUNSATION. Co do drugiej żółtej, to zaczynam mieć podejrzenia, że może to być ELISABETH, ale muszę zaprosić Izę - Ursę na okazanie, ona się zna
Druga pożyteczna rzecz, którą wczoraj zrobiłam, znacznie ważniejsza dla ogrodu, to było podlewanie. Było już po prostu sucho. Gdzieś tam głębiej można było wyczuć resztki wilgoci, ale uznałam, że nie ma co dłużej czekać. Opróżniłam jedną beczkę, jest miejsce na nową dostawę deszczówki, ale prognozy pokazują, że może być z tym krucho... Oj, chyba trudny rok się nam szykuje...
A wczoraj... Wczoraj był cudny słoneczny dzień. Spędziłam w ogrodzie kilka godzin, oddając się omiataniu wzrokiem No dobrze, coś pożytecznego też zrobiłam
Mianowicie złożyłam dwa krzesła ogrodowe, które nabyłam w ub. roku i zimę spędziły w kartonie. Krzesła są drewniane, akacjowe i całkiem wygodne, aczkolwiek dodatek poduch na pewno nie zaszkodzi
W piwnicy zimują jeszcze takie leżaki, ale one muszą poczekać, aż będzie miejsce i pergola.
muszę zrobić fotkę po zmroku, kiedy świecą się światełka i lampion
poustawiałam jeszcze takie kawałki luster, które miałam nagromadzone. Drugie jest za tym czymś wiklinowym, ale słabo je widać. Stwierdziłam, że jak mają leżeć kolejny rok w piwnicy, to niech sobie będą na zewnątrz. Odbicie będzie ładniejsze gdy wszystko bujnie.
W piwnicy znalazłam taki "skarb". Taka metalowa skrzynia. Przerdzewiała i nadgryziona mocno zębem czasu, ale dla mnie jest po prostu piękna. Uwielbiam takie przedmioty. Na niej stoi donica z hostą. Jak liście się rozwinął będzie fajnie wyglądać.
ma takie fajne uchwyty po bokach. Jak dla mnie cudeńko
i takie wieczko
a tak zaaranżowałam całość . Jeszcze mało zielono, bo roślinki się budzą