Tu przy chodniku było więcej wody - trawa jest zieleńsza, albo było więcej cienia i jej tak nie wypaliło, jak jest dalej.
Skosić nisko, wygrabić, posypać kompostem lub ziemią, wgrabić ziemię i posypać nasionami albo mieszać ziemię z nasionami, sypać i grabić. Sposób dowolny.
Potem nawieźć nawozem do trawników i podlewać obficie, ale patrzeć czy woda gdzieś spływa., Tak lać żeby wsiąkała, nie spływała, bo wraz z wodą spłynie nawóz w niższe miejsca. Nie wiem, bo poziomów na zdjęciu to nie sposób jest odkryć.
Tam gdzie puste miejsca dbać szczególnie i dolewać po posypaniu ziemią i nasionami.
Jak zadbasz - będzie ładnie.
Chwasty na razie ręcznie się pozbyć, żeby nie szpeciły trawnika, zajmij się na razie naprawą stanu trawnika.
pęcherznice w donicy
kaliny sztywnolistne
cały rok zielone
kwiecia pełno, pszczoły je uwielbiają
zapomniałam, ze i tu cisowy żywopłot, też do cięcia, długaśny, nożyczkami tnę póki młody
w rabatach
irysy, liliowce, maki, czosnki, jeżówki wyłażą i piwonie, lilie
z 6 szt, 3 się ostały, resztę psy skosiły latając za ptakami
na innej rabacie mam więcej martagonów, wysiewają się
kret pracuje
ubiorek
roślina jednoroczna, sama się wysiewa, a że zimy nie było, przetrwała ją w kolorze zielonym
kwitnie na fioletowo, takie koszyczki kwiatowe
łubinów sporo się wysiało, widziałam kolejne maluszki, trzeba to będzie pozbierać za miesiąc i ulokować w dobrym miejscu
maluchy zakwitną w przyszłym roku, te chyba już w tym
skimmia zaraz zapachem odurzy, biała ma zapach podobny, jak u konwalii
żywopłot z laurowiśnie Etna pod domkiem letnim, w pąkach, będzie pachnieć
A i od kilku dni "łapię" sok brzozowy zwany też oskołą. Popijam wierząc, że choć trochę ma tych właściwości o których się pisze
W ciągu 2-3 godzin jest pełna butelka 1,5l
Szukałam jakiś informacji jak zrobić syrop brzozowy (coś na podobę syropu klonowego) ale chyba zbyt dużo czasu by to zajęło
W sobotę była akcja wertykulacji. eM się wzbraniał, argumentując że to nie ma większego sensu, bo w tamtym roku prawie trzy miesiące trawnik dochodził do siebie.
Tym razem wertykulacja nie była aż tak skrupulatna. Sypnęłam trochę nawozem... i co?
Dzisiaj przeraźliwe zimno, trochę popruszyło śniegiem i mróz Jak załatwi mi ta pogoda trawnik to... wolę nie myśleć
Dzisiaj zimnica straszna. Znów poleciały wiaderka do okrycia, resztki gałązek świerkowych, kawałki folii bąbelkowej. Okryłam ciemierniki i irysy. Zobaczymy co będzie
Pomimo zimna kwiaty próbują sobie jakoś radzić
Zaczynają kwitnąć moje ulubione żonkile Tete-a-Tete
Fotka w locie
Ech te żurawki Po zimie wyglądają fatalnie.