Trochę ostatnio byłam w rozjazdach, zawsze marzyło mi się pojechac w góry w okolicy świąt. Tak żeby był śnieg, sanie, góralskie kolędy, klimat... Nie mieliśmy często możliwości, bo mój M nie ma urlopu, a w tym roku Wigilia wypadła we wtorek, poniedziałek był już wolny, w sobotę wyruszyliśmy, załamani... nawet w Tatrach była wiosna...
Na szczęście dzień przed Wgilią zaczęło sypać już w nocy i tak padało przez cały dzień, moje dzieci zachwycone, poszliśmy do schroniska w Starej Roztoce, Jasio lepił przed nim bałwana, w środku stała przepiękna choinka, grzaniec był pyszny, pięknie było, no...