Dziękuję
Nie wrzucam nasion do lodówki, ba nawet ich jeszcze nie zakupiłam.
Ślicznie dziękuję Chciałabym nie stracić zapału i naprodukować kolejny 1000, bo mi tu bardzo dobrze w tej wirtualnej przestrzeni.
Dziękuję
Tak, chciałabym również założyć rynny na stodołę i zbierać deszczówkę (ta woda z dachu szklarni idzie mi na bieżąco tylko na szklarnię) oraz wędzarnię przerobić na kompostownik. Tu akurat szybko się uda, bo jest duża z sosnowych desek.
Poprawić w końcu oczko, dorobić łagodny brzeg jeden.
Wyszykować kuchenkę letnią i wstawić zgromadzone antyki
Mirciu wysiewam heliotropy w lutym, ostatnio coś koło 8 lutego. Nasiona czy to kupne czy swoje nie trzymałam w lodówce.
Muszę poszukać jakiś info na ten temat ale z praktyki wiem, że bez lodówki wschodziły i dawały radę
Hosty tez bardzo lubię. Mam ich sporo na rabacie od strony północnej. Rabata jest nowa, zresztą jak wszystko u mnie ale mam nadzieje, że na wiosnę będzie można oko nacieszyć
Nie wiem czy dobrze zaznaczyłam
1 to niewysokie drzewo, lub krzew. Myślałam o Ambrowcu Slender,ale on chyba spory jest choć nie wiem do jakiej wysokości ostatecznie dorasta lub coś innego w podobnym kształcie,i cisa stożek
2. Morwa biała pendula i róże ( 3 szt)
3. To są hortensje bukietowe, które są na istniejącej rabacie
4. Nigra, one do 5-6 m dorastają to może by mogłoby pasować. Lub ambrowiec Gum ball ( widziałam zdjęcie na stronie szkółki to to drzewo jest w formie krzewu chyba)
Viola ,
Poczytalam o tym ŻENISZKU
I szczerze mówiąc jestem przerażona
Nie wiem jak to wysiać
Czytałam że trzeba to później pikowac jak ma 2 listki
Ale on jest taki mały.
I pisze żeby sądzić po kilka w kupię.
A Ty co radzisz ?
Jest! w koncu stanęła konstrukcja mojego "designu" i wykonana przez szwagra. Wykonanie super, a na ewentualne błędy projektowe mogę psioczyć do siebie .
Kolor taki bo farba była w promocji, choć na próbce wyglądała na dużo ciemniejszą. No cóż - jak winogron zarośnie to mniej będzie widać tegoż ziemniaczanego koloru. Oby tylko winogron ruszył! Jak nie to trzeba będzie przywozić od rodziców znów. Może młodszą sadzonkę bo ta była dość stara i to mogło przyczynić się że sadzenie począteczkiem września doprowadziło do katastrofy.
Ale konstrukcja cieszy. Wciśnięta na siłę, ale co tam.
Róża będzie miała zadaszenie, ale nie mam siły i miejsca żeby ją przesadzić.