Ogród Iwony
11:42, 23 sty 2020
Dziękuje za zachętę
W 2013 ziemia a właściwie glina została przeorana. Była to tragedia nogi się rozjeżdżały wszędzie stała woda. Chciało mi się płakać jak to widziałam ale nie należę do osób które się szybko poddają więc kupiłam kalosze i poszłam do boju.
Wkopaliśmy słupki żeby jakoś w ogóle zaznaczyć gdzie kończy się nasz teren i nie zmagać się z ziemią sąsiada
.
Moje pojecie o ogrodnictwie było tylko takie jak wyczytałam z gazet popytałam w centrach i popatrzyłam w necie. I tak to z mojej wiedzy poszłam i zakupiłam pierwsze rośliny. Pewnie takie jak większa część takich ogrodników czyli tuje.
Ponieważ mój mężuś zawsze marzył o choinkach to pojawiły się też choinki.
i dla pocieszenia oka parę wrzosów
W 2013 ziemia a właściwie glina została przeorana. Była to tragedia nogi się rozjeżdżały wszędzie stała woda. Chciało mi się płakać jak to widziałam ale nie należę do osób które się szybko poddają więc kupiłam kalosze i poszłam do boju.
Wkopaliśmy słupki żeby jakoś w ogóle zaznaczyć gdzie kończy się nasz teren i nie zmagać się z ziemią sąsiada
Moje pojecie o ogrodnictwie było tylko takie jak wyczytałam z gazet popytałam w centrach i popatrzyłam w necie. I tak to z mojej wiedzy poszłam i zakupiłam pierwsze rośliny. Pewnie takie jak większa część takich ogrodników czyli tuje.
Ponieważ mój mężuś zawsze marzył o choinkach to pojawiły się też choinki.
i dla pocieszenia oka parę wrzosów


