Zachód słońca miodzio
ale ten widok i ta brama cudne, zazdraszczam bardzo, moja jeszcze nie zaczęta, a nawet w połowie tak ładna nie będzieCzy w ogóle będzie nie wiem bo Emuś ma obawy co do niej.....usiłuję przekonać
Chciałabym go na tej rabacie. Muszę poprzymierzać i potem poobserwować w trakcie sezonu, czy będzie współgrał w roślinami.
Te Przemkowe ozdoby kuszą mnie od paru lat. Powstrzymywało mnie przed zakupem to, że najpierw trzeba było zorganizować rabaty. Teraz juz mniej więcej wiem, gdzie by pasowały.
Spłoniłam się nieco, o wzruszeniu nie wspomnę. Ciepło na serce spłynęło.
Thx
Zadołuj go teraz razem z doniczką, a wiosną posadzisz docelowo. Chyba, że rósł w tej donicy to można teraz jak grunt nie zmarznięty, ja tak robiłam kilka lat z rzędu i wszystkie pięknie rosną Zależy wszystko od tego w jakim stanie są korzenie
Zadołowanego też trzeba by podlewać pamiętając, że świerk to roślina zimozielona
Miro, jak chętnie porozmawiałabym z Tobą na żywo. Mam nadzieję, że kiedyś się uda. Jestem prawie po drodze do Holandii Zapraszam.
Niebieskie miodunki. Mam cztery różne odmiany. Najokazalej rośnie Wuppertal i Majeste. Pozostałe rosną dobrze, ale słabiej. Karteczki z nazwami na zewnątrz, sprawdzę jutro bo teraz już ciemno.
Moja świdośliwa to Obelisk.
Veronica teucrium 'Knallblau' lubi suche i niezbyt żyzne podłoża. U mnie się pokłada, bo nażarty. Lepiej trzymać go na diecie
Mieczyki bizantyjskie zostawiam w ziemi. Są naprawdę wytrzymałe. Jednego roku zmarzły im liście w kwietniu przed kwitnieniem i nie zakwitły. Chyba je to wzmocniło bo rok później kwitły pięknie i było ich więcej.
Tak, ten chwast to jastrzębiec. Ładny jest, ale wiem, że się lubi szybko rozprzestrzeniać. Mam mały ogród, więc raczej dam radę utrzymać go w ryzach. Jest taki ładny. Fajnie by było, gdyby mi się wreszcie udały chabry. Dobrze by z nim współgrały.
Ten mak Pattys Plum jest u mnie naprawdę taki wielki po 4-rech latach. Nie wiedziałam, że się tak rozrośnie. Chyba za dobrze go dokarmiałam. One przecież i na niezbyt dobrych stanowiskach dają sobie radę.
Szklarenka mi się marzy, ale musiałabym wtedy zrezygnować z łączki. Na razie to jeszcze odległe plany, ale są O kurach zapomnę
Zastanowię się na astrami, bo jesień u mnie uboga. Bocznolistne chyba nawet mi się podobają. Fajne mają te małe kwiatki. Muszę się za nimi rozejrzeć.
Bardzo się cieszę, że podsumowanie Ci się spodobało. To Twoje mnie tak natchnęło Moje pierwsze tak obszerne, ale z tej tęsknoty takie duże wyszło.
Ech, szybki Bill jesteś, a pisałam, że mam jeszcze jeden pomysł by ukoić twoją symetryczną duszę i chyba dużo lepszy funkcjonalnie. Tylko szafek nie skończyłam pod oknem bo tam dalej też by była zabudowa, też kredens tylko odrobinę inaczej ustawiony stół i bardziej oddzielona kuchnia. Duża ściana jest bardziej teraz ustawna. Piekarnik z lodówką można zamienić w słupkach - jesteś prawo czy leworęczna?
Potem ci zaktualizuję wizualizację o resztę szafek i stół. Na jakiej wysokości masz tam okno? Nic tu nie trzeba przy tym układzie kuć, przyłącze wodne jest poprowadzone ze ściany w szafce w cokole. Tę pseudo wyspę trzeba ładnie np. drewnem obudować.