Kompostowniki są na tej samej wysokości co ogród bo tam we wgłębniku jest już górka - Asia o tym pisała. Przynajmniej ja to tak zrozumiałam Ale w sumie można je też umieścić za tunelem zamiast niepotrzebnego tam żywopłotu. Tunel chyba powinien być trochę odsunięty od płota bo płotek rano cień niepotrzebny będzie na niego rzucał. Można też odrobinę inaczej zrobić placyk na leżaki a skrzynie na nie (niepiski prostokąt umieścić w głębi pergoli. Jakby dobrze ją zaprojektować to mogłaby służyć także jako siedzisko
a to ostatnie w tym roku zdjęcia z ogrodu, potem nie było już co fotografować, zrobiło się buro i ponuro... myślę usilnie nad niedużymi iglakami, żeby o tej porze roku ogród wyglądał bardziej przyjaźnie
Aniu coraz mniej tych kolorków już w ogrodzie.
Ale taka to pora.I tak jesień mamy piękną i długą.
Magnolia rośnie blisko tarasu.Wybierałam krzaczkowatą, wolniej rosnącą .Ale i tak już sporo podrosła.I przyznam, trochę zasłania mi widok na kawałek dalszy ogrodu.Chyba teraz wole mieć perspektywę szerszą na cały ogród. Na drugiej rabacie jest hortensja dębolistna.I i magnolia kzraczkowata i hortensja dębolistna, sporo się rozrosły.Przejecie między nimi robi się małe.Którąś z tych roślin muszę przesadzić.I to magnolię raczej.
Ok, dzięki.To po przekwitnieniu na wiosnę magnolia pójdzie do przesadzenia. Trudno. jak będzie to będzie.
Owszem , jak kwitnie i nie mam jeszcze liści to wygada cudnie
Ale jak juz i magnolia i hortensja ma liście, to już wielkie krzaki się robią.
a z roku na rok coraz większe.I więcej mi magnolia zasłąnia.
Teraz to już bez liści to może tak nie widać.Ale bez liści to już przejęcie między nimi jest na 1 metr.I tak kilka gałązek magnolii na wiosnę po kwitnieniu przycięłam.
Więc to magnolie trzeba będzie przesadzić.Czyli po przekwitnięciu, na wiosnę ?
patrzę już któryś raz na twoje widoki od strony drzwi do ogrodu i buzia mi się śmieje. Stała bym w nich i patrzyła pijąc kawę z ogromną przyjemnością...
Dziewczyny, żeby nie było niedomówień. Mój plan jest na bazie planu Asi Makadamii. Zobaczcie, to już wszystko w jakiejś formie było. Są tylko nieznaczne zmiany.
Z każdego pomysłu da się wyciągnąć wnioski, kierunki i najlepsze rozwiązania. Jak teraz patrzę to można by było kiedyś po wycięciu jabłoni schody do wgłębnika zrobić z dwóch stron - tak jak Asia pokazała i tak jak ja. Powstałaby dobra komunikacja i atrakcyjny element architektoniczny co też jest ważne.
Jeszcze mi zgrzyta funkcjonalnie żywopłot za namiotem. Bo ani to praktyczne, ani ozdobne. Jak będą tam panele to może zakątek techniczny zrobić ze stołem do sadzenia. I tak ustawić namiot aby od strony wgłębnika móc przed namiotem zrobić na słupkach 2 szpaler owocowych. Maliny mogą w niskiej skrzyni rosnąć a linki na słupkach być rozciągnięte. Bezpieczniejsze będzie wejście do tunelu. Jak namiot będzie metr od granicy działki to da się tam zrobić z jednej strony szafę na narzędzia a z drugiej stół do prac.
Ja tnę wszystko, bez wyjątku, nic nie ucierpiało.
A od 2 lat regularnie tnę rododendrony, bo absolutnie nie mogą mi wyjść poza wyznaczone ramy.
Z lewej, jak tu i z prawej, w górę mogą iść.
Bo tam mam trawy i jeżówki i gdyby nie cięcie, byłyby same rodki.
Jak widać, cięcie nie szkodzi kwitnieniu.
Dokładnie tak Basiu. Jak napisałam u Basi, tych powojników się nie tnie.
Mam ich bardzo dużo w ogrodzie, kilka odmian. Nie bardzo mam czas szukać foty, ale tu pokażę, jak wspina się po paulowni i widzieć ten duet w realu, super.
tu akurat jest powojnik Montana Fragrant Spring
nigdy nie był cięty
Pochowane już stoły, krzesła, węże ogrodowe, nie mogę powiedzieć że sezon zakończony bo ciągle jeszcze coś mogłabym robić, ale główne prace porobione
Kupiła w promocji chryzantemy i muszę je posadzić, może któreś przezimują /
Dzisiejszy poranek,
rozplenica Pegasus, ja nazywam ją Przemkową, bo to on dał mi jej nasionka, bardzo fajnie radzi sobie w donicy