Jestem sobie w domku, jesienią grzebię po necie już nie wiem za czym i co widzę???? bylinowego bratka w kolorze tak ciemnym że prawie czarnym
nie wiem czy to ten sam ale nazywa się tak
Fiołek rogaty 'Molly Sanderson' Viola cornuta i jest to bylina.
Ja myślę że przetrwa zimę i będą bukieciki choć nie mam pewności czy to ten co mnie tak poraził urodą.
Ale czy on taki cudny? nie oryginalny
Jola ta opowieść dla Ciebie - z radości że czytasz i lubisz /napisz na pw/
Ha! Jola no to trafiłaś w moje ogrodnicze poszukiwania i przygody.
To opowiem historyjkę tego diabełka i nie tylko tego.
W trakcie mojej ogrodowej wyprawy w maju wypatrzyłam w pewnym urokliwym ogródeczku
takie cuda i zapamiętałam bo jak coś mnie trafi strzałą w serce to się zapamiętuje
no i tyle.
Potem w trakcie sierpniowej wyprawy do Anglii byłam wraz z Pszczółką i Pszczółkiem i Aldoną w ogrodzie Beth Chatto. Oni już tam byli a ja nie.
Pojechali tam specjalnie dla mnie bo strasznie chciałam ten kultowy ogród zobaczyć zwłaszcza suchy ogród i jeszcze z innych powodów
no i zobaczyłam, a tam jest spora szkółka z masą wszelkiego dobra jak np. bodziszki /chyba kilkadziesiąt odmian/
chciałam sobie kupić jakąś roślinną pamiątkę w końcu to ważne miejsce dla mnie, był upał a ja nie mogłam się zdecydować, wszyscy już coś tam sobie upatrzyli czas jechać dalej a ja latam i nic
w końcu Pan Pszczółek widząc moją rozterkę /a może się bał że nigdy stąd nie wyjdziemy / wyłonił się ze szklarni gdzie były rośliny cienia z doniczką takiego czarnego brateczka z nadzieją że to mnie uraduje. Sierpień ,upał, a sadzonka taka sobie i...odpuściłam.
W głowie miałam wtedy pelargonie które zauważyłam przy wejściu
stały cudownie wystawione w donicach i w środku u góry taka była jedna
no więc szukałam pelargonii - ostatecznie - wybór marny, ale kupiłam co najlepiej wyglądało
i to nie koniec bratkowo pelargoniowej opowieści
no to teraz wracamy do pelargonii
znów przygoda ogrodowa czyli wyprawa - pierwsza do Anglii w 2013 r i wystawa
ogrodnicza gdzie wypatrzyłam tą właśnie pelargonię którą ponownie zobaczyłam u Beth i jej szukałam - wtedy czyli w 2013 była nagrodzoną
A moja kanwa leży zwinięta i czeka chyba....na mole.
Ale najpierw muszę zakończyć zaczęte prace. Tez z tym dłubaniny sporo. Pokażę jak skończę, na razie wszystko w rozsypce,
Jolu, ja tęż ostatnio nie bywam na forum, bo zajęłam się robieniem prezentów.
Już skończyłam i teraz mogę zająć się czymś innym
U mnie w tym roku króluje natura. Wszystkie bawełniane gwiazdki, serwetki i koronki wskoczyły na jutowe koła i stożki.
Mech też ma swoje pięć minut
Oto efekt mojej dłubaniny.
Anpi, Sylwia, ElaS, Milka, Pszczelarnia, Agania, Ryska Hanuś - podziękowania dla grzybiarki Basilikum - muchomorki trzonki mają ciasno wypełnione, nie usztywniam, szyj Poppy, Anda, Karolina, Gosika67, Mała Mi, Anabuko1, Agnieszka W, Yolka, Basia Kraj.,Ania z Uroczyska, Mira Rench - kosz z funkcją kosza, pozdrowienia dla koleżanek z pracy Mirkaka - cytowane doniczki to letnie trafienie giełdowe, fotki szafy to chyba już po świętach...
Dziękuję jeszcze raz Pozdrawiam też cichych podczytywaczy
Usiadłam tu dziś, bo wreszcie finiszuję z dekoracjami w pracy, wykonywanymi po pracy. W ostatnich dniach wyglądało to tak, że wyjeżdżałam rano, wracałam wieczorem i już na żadne dłubaniny nie miałam ochoty. Ale że nie umiem usiedzieć spokojnie nawet wieczorami, to dla relaksu dokończyłam rodzinkę..
Pana Łosia
Zdjęcia takie sobie, bo robione przed chwilą, w realu wygląda to dużo lepiej. Łosiątko to mój faworyt
Dziękuję Danusiu . Wszystko tak ładnie kształtnie wyszło i jakoś takie poukładane się zrobiło . Tak naprawdę planowaliśmy zejście ze schodami zrobić w połowie tarasu bo tędy zazwyczaj schodzimy na dół ogrodu i trochę nie pomyśleliśmy o tym robiąc taras, który jest na wysokości 50 cm. Musimy to w końcu zrobić.
Jeszcze nie przyzwyczaiłam się do myśli, żeby zrobić rabaty wokół śliw . Temat do przespania dla mnie .
Prostą rabatę na dole musiałabym wcześniej skończyć bo domek narzędziowy ma wyjście skrajnie z prawej strony i musi być miejsce na wyjechanie taczką, kosiarką itp.
No właśnie, tak powinny być powiększone rabaty na dole. Przynajmniej tyle.
Ja bym ze schodów w prawo zrobiła przejście trawiaste, o liniach jak na dole. Ciężko będzie latać aż na dół do schodów żeby się dostać do ogrodu.
Kłopotem są te śliwy w takim rzędzie i tak daleko posadzone od tarasu
To przejście można wycelować pomiędzy śliwy gdzieś tutaj.
U góry rabata dziwna byłaby, ja bym wcześniej ją skończyła, chyba że ona tak z powodu śliw jest, ale ja tego wszystkiego nie wiem.