Przemku postaram się jutro wyskoczyć i obfocić co trzeba- o ile będzie coś widać, bo co rano jest pięknie oszroniona.
To były zakupy-a wcześniej długo na nią zbierałam. To ta, tyle, że ją pomalowałam na czarny mat. Były też większe, ale nie mam tyle miejsca. Złożyliśmy ją we dwójkę w niecały jeden dzień-razem z malowaniem. Ten poliwęglan jest cieniutki ale będzie trwały-tylko mechanicznie można go uszkodzić. Rynny ładnie odprowadzają opad deszczu. W środku można różne akcesoria montować. Zdjęcia co nieco konkretów podadzą.
Pozdrawiam
Ps. na tej stronie dość dokładnie wyjaśniono co i jak, są też filmiki.
Pomocnicy mile widziani
Im więcej czytam o szklarniach tym więcej mam wątpliwości Sam już nie wiem jaką bym chciał mieć by była praktyczna i służyła przez lata Ciężki orzech do zgryzienia ...
Tulipany posadzone do donic, ukorzeniają się w gospodarczym Na efekt trzeba czekać do wiosny czyli nie tak długo
Święta jak zawsze były bardzo rodzinne Dom pękał w szwach i nawet nie było kiedy odpocząć Od poniedziałku wróciłem do pracy i skończyła się sielanka
Macham
U nas tez duzo ale kilka osob skladali sie na.wieksze prezenty za nasza prosba wiec dom nie wyglada na szczescie jak sklep z zabawkami.
Fajne te prezenty u Was oczywiscie głównie szklarnia
Ooooo, nowe plany. Nowa szklarnia będzie To może Cię wszyscy odwiedzimy i pomożemy
Zauważyłam, że tulipany już posadzone, no to odliczamy czas do wiosny. Na 100% będzie pięknie, aż nam szczęki z wrażenia opadną.
A jak po świętach? Wszystkie smakołyki zjedzone? Pozdrawiam
Madziu wieniec powstał w ostatniej chwili z tego co miałem pod ręką
Trochę za duży ale to pierwszy raz więc nastepnym będzie suptelniejszy
Od dawna ta szklarnia chodzi za mną Myślę że taka ok 10 m2 wystarczy na moje potrzeby Przez zimę muszę zebrać fundusze i jak wszystko pójdzie dobrze wiosną stanie w warzywniku
Szklarnia mi chodzi po głowie do warzywnika bo ten mój tunel foliowy jest do bani
Dziś przeglądałem oferty Duży wybór i ceny różne Chyba zdecyduję sie na poliwęglan Tylko czy ja będę na tyle zdolny by to samemu złożyć no i fundamenty trzeba wylać by była stabilna przy moich przeciągach Ech ... będzie co robić
Pooglądałam wspominki. Podziwiam za całokształt. Kawał roboty za Wami.
Zafascynowała mnie Twoja szklarnia... i jaka mała Kokosia w wózeczku. Mąż bez problemu by mi zrobił oczywiście po odpowiednim zmotywowaniu, ale zastanawiam się z czego wyspawany jest ten stelaż szklarni? Masz jakoś zabezpieczone te rurki przed rdzewieniem? I czy samodzielna budowa faktycznie jest opłacalna?
Sylwio, w przyszłym tygodniu nasiona wyślę Wczoraj zebrałam
Nadrobiłam trochę.... dowiedziałam się o praktykach rolników Chyba jednak własna szklarnia będzie moim priorytetem
Zabezpieczyłaś rośliny ekstra... Zima może przyjść. Ja dopiero wczoraj pookrywałam, a dziś już -8st w nocy było
Kokoszko Kochana, piszesz, że pustka i marzenia. Taka pustka czasami ułatwia start. A już na pewno takim osobom jak Wy. Pierwsze rośliny - ja swoje kamykami obkładałam, żeby nikt mi nie podeptał, nie przygniótł. Świetne miejsce na nie miałaś.
I nawierzchnia - to wielka tajemnica dla mnie, że tak precyzyjnie, dokładnie, czysto, własnymi rękoma i po prostu ładnie. I szklarnia. I cała reszta wzbudza zachwyt.
Cofnęłam do tyłu.... ostatnie 2 dni.. ależ się worek rozpruł... pootwierałam zakładki i będę w miarę możliwości odpowiadać, odpisywać i składać rewizyty, bo gościć sie też lubię u innych
Ale na razie trzeba popracować .. koniec przerwy ...
I przed i po..... Ci którzy śledzą mój wątek od dawna pamiętają dylematy odnośnie czy przenosić szklarnię czy nie..
03.11.2012 i szklarnia
Jolu, zwinne, zwinne! Bo już Święty Marcin w opłotkach, I Hubertus odtrąbiony, już nie czas patrzeć na zagony. Z Kasi Bawarki przykład trzeba brać, i na święta jakieś cuda trzeba przysposobić. Każdy wg swoich możliwości.
Została mi do zrobienia szklarnia, ale ją mogę uporządkować i w chłodny dzień. Teraz tam podsychają wykopane dalie. Muszę je szybko do domu przetransportować.