Ogrodowy miszmasz... pod kontrolą
23:21, 29 lis 2019
Uporządkowałam też warzywnik. Wyrwałam ostatnie rzodkiewki, małe sałatki. Została jeszcze rukola i pietruszka. Zasadziłam po raz pierwszy czosnek ozimy "Harnaś" oraz posiałam na małych poletkach koper i pietruszkę naciową. Mam nadzieję, że wystartują szybciej niż siane na wiosnę.
Na ile się dało, z mozołem usuwałam z warzywnika moją zmorę - gwiazdnicę
Niestety jak zobaczyłam na rabacie na skarpie jej ilość... to zwątpiłam
Jutro ma być niestety już temperatura bliska zeru. Ale jeżeli nie będzie padało muszę choć z grubsza wyplewić rabatę. Wyczytałam że: "Gwiazdnica pospolita jest chwastem bardzo inwazyjnym. Jedna roślina w ciągu roku wytwarza od 15 do 20 tysięcy sztuk nasion. Nasiona charakteryzują się długą żywotnością (mogą przetrwać nawet 10 lat w podłożu), szybko kiełkują, również w miesiącach zimowych. W jednym sezonie chwast może wydać nawet 3-4 pokolenia roślin. Jej system korzeniowy jest delikatny, cienki i nitkowaty. Jej cechą charakterystyczną są długie łodygi, które mogą rozrastać się nawet na długość od 40 do 60 cm. Po zetknięciu z wilgotnym podłożem mają one zdolność samodzielnego ukorzeniania się. Ponadto gwiazdnica pospolita może zająć stosunkowo duży obszar terenu, ponieważ jej nasiona bez trudu przenosi wiatr.i Gwiazdnica pospolita jest gatunkiem wskaźnikowym. Wskazuje na gleby z dużą zawartością azotu A zatem jutro trzeba zakasać rękawy i do roboty
I fotka
I żeby nie było że zaniedbane - w październiku skrupulatnie plewione
Może ktoś ma sprawdzony sposób na ten chwast?
Na ile się dało, z mozołem usuwałam z warzywnika moją zmorę - gwiazdnicę
Niestety jak zobaczyłam na rabacie na skarpie jej ilość... to zwątpiłam
I fotka
I żeby nie było że zaniedbane - w październiku skrupulatnie plewione
Może ktoś ma sprawdzony sposób na ten chwast?