A czasem dostajemy głupawki
A tu w sobotę zrobiliśmy rozp....chę
Dla nie wtajemniczonych tu jest oczko z balii, które zarosło astrem, który pojawił się nie wiadomo skąd, którego nijak się stąd pozbyć nie udało, który był bardzo ekspansywny, który najpewniej pojawił się z nasionka, które przywiał wiatr nie wiadomo skąd, które zalało w tym roku mułem i nie było innego wyjścia jak właśnie zrobić to co zrobiliśmy.....uffffff
Nie wiem co bardziej mi się podoba..
Czy te kolorowe , jesienne, piękne drzewa...
Czy pięknie kwitnące róże…
Czy tez ta ławeczka przykuwająca wzrok i kształtem i kolorem
Sylwio, przepiękne kolory jesieni u ciebie znajduję. A ja mam wciąż za mało pomarańczu i czerwieni. Nic na drugi rok coś nad tym pomyśle.
Bo najpierw trzeba jeszcze uporządkować dużo rzeczy.
Trawy masz przecudne.
Próbuj Dorotko z hypertufą.Ja mam w planie jeszcze coś zrobić ,ale też nie wiem czy zdążę jeszcze w tym roku Jak już się zdobi zimno ,to i wolniej wiąże ,ale ja niechętnie też coś wtedy robię na dworze ,czy w garażu.
W tym tygodniu trzeba się jakoś wziąć za stroiki,czy wianki na cmentarz,więc to trochę czasu zajmie.
A z tym jogurtem właśnie planowałam tak zrobić ,tylko zastanawiam się jaki mech wziąć,czy taki co porasta u mnie cegłę,czy to taki sam co rośnie między kostką brukową..Czy może takie szare porosty ,które są na pniach drzewa ,czy gałązek,jakimi np.ozdobiłam rojniki w korycie?Czy one maja szanse na hypertufie rosnąć,czy tylko na drewnie,czy drzewie.