I ten czas pomalutku się kończy.Ale one , niektore odmiany kwitną już od sierpnia, tych już nie ma co pokazywać,Ale i większosć już odchodzi i żegna sezon.
Na tarasie też szare bukieciki
Pokaże wam domek w tym roku budowany na mojej uliczce.W kształcie piłki
Pod świerkiem chyba jest najtrudniej założyć rabatę. Podobnie jak Ty w ubiegłym roku urobiłam rabatę pod świerkiem, posadziłam tam tawułki. No i chyba będę musiała je stamtąd zabrać. Korzenie świerka rozrosły się ponownie na tym obszarze w tempie błyskawicznym i wyciągają całą wodę. Podobnie jak Ty zastanawiam się co z tym fantem począć. Jeszcze nie wiem.
Ten bok gdzie mam sąsiadów to już żywopłot by musiał być
Będę sadzić cisy miskanty muszę podzielić i rozsadzić na dłuższy szpaler ,mam tam też hortki vanilki ,hosty i żurawki jest jeszcze klon ukryty za miskantami ale to już na wiosnę
Zapomniałam dodać że jeszcze mnóstwo kamieni do zbierania
Moniko jakoś ten żywopłot z frontu nie za bardzo mi pasuje myślałam że jak będą drzewa i dosadzę jakieś trawy przed to też troszkę będzie zasłaniać
Wstawię fotkę tego przodu ,ale tam teraz burdelo
Asiu dziękuję. Teraz to raczej czekamy do wiosny na jakieś ogrodowe fotki z mojego ogródeczka. A cebul nie sadziłam wcale, to wiosna nie będzie spektakularna. Kończenie wykopków mnie czeka.
Otóż to! Mam słoneczne miejsce na róże, ale jakoś szkoda mi tego miejsca na taką klasyczną różankę. Mam inną wizję na jedyną słoneczną rabatę w moim ogrodzie. I powoli dochodzę do wniosku, że róże są zbyt wymagające w ogrodzie na odległość. Trzeba jednak trochę koło nich pochodzić. Skłaniam się jednak do nasadzeń wymagających mniej zaangażowania czasowego.
Na zdjęcia z ogrodu raczej nie ma u mnie już w tym sezonie co liczyć. Zapraszam zatem na jesienne migawki z wczorajszego spaceru po naszym pobliskim parku. Niestety słoneczko się schowało jak wyszliśmy.
Posadzone wszystko to wena na kilka fotek mnie naszła, na szybko komórką
Prostokącik z magnolią i różami Aspirin Rose plus mnóstwo Van Eijków
W końcu takie coś wyszło, nie mogłam na całości poszerzyć rabaty bo musi być dojście do beczek na deszczówkę. Korci mnie żeby wykroić jeszcze po lewej stronie na wysokości tego wystającego komina garażu i zostawić tylko dojście do beczek.
Wiolka, dziękuję za odwiedziny i za miłe słówka Faktycznie wszystko bujnie rośnie, można powiedzieć, że teraz więcej wycinamy niż sadzimy, hehe Skarpa owszem, cała pokryta irgą, ale nie powiedziałabym, że tak raz dwa W sumie przez dwa lata "się kisiła", w tym roku dopiero mocno ruszyła Wczoraj ostro ją ciachałam, bo weszła na kosodrzewiny.
A co do tego "półksiężyca".. owszem, my też taki mamy, ale eM. twierdzi, że z tym narzędziem nie wychodzi równo. No i jedzie nożem A mnie to wszystko jedno, najważniejsze, że efekt jest taki jak ma być
Z nowości ogrodowych wrzucam barbulę
Zakupiłam dwie sadzonki dla pszczół, zobaczymy jak przezimuje