Witaj Ewa Wiesz dobrze, że Twój ogród urzeka mnie, i nie jestem tu wyjątkiem
Tym bardziej cieszą miłe słówka z Twojej strony
Wiatry owszem - przeszkadzają mi ale nie mam możliwości ich wyeliminowania. Nie są pewnie częstsze niż w okolicach, ale bardziej intensywne. Może pamiętasz, a może nie ... ale na początku roku zrobiło nam totalną sieczkę ze szklarni w parę minut(!) To jest minus naszej lokalizacji i inaczej nie będzie.
Co do jeżyn ... już Ci piszę.. Mamy wmurowane w ziemi dwa słupki, na nich rozciągnięte druty (dokładnie tak jak przy winogronach), no i do tych drutów przyczepiam pędy jeżyny.
Wrzucam wiosenne fotki, bo na nich najlepiej widać o co chodzi.
Co do hacone.. nie pamiętam nazwy. Powinnam mieć gdzieś zapisane, jak znajdę to Ci napiszę u Ciebie, żebyś nie musiała szukać.
Jeszcze zostało trochę roboty na ten rok ale idzie nam jak krew z nosa... Trochę spowolniłam, pan od elewacji złamał rękę i nic z tego w tym roku nie będzie, miałam już omówione 4 ekipy, to chyba znak
Ale listopad ma byc ładny więc powinniśmy parę rzeczy dokończyć .
W zeszłym tygodniu wytynkowałam ściankę w salonie (po podwyższeniu jej), teraz czeka na pomalowanie.
Do tego montujemy podłogę (poprzednia nie była skręcona i brakowało krokwi).
Emuś pomalował stelaż, więc jeszcze skręcanie i malowanie podłogi zostało...
Do tego robimy z tyłu harcówkę Darii z boazerii a nie jak poprzednio ze słomy
Także jeszcze ciutke roboty i sezon zamkniemy
Ale na razie zbieramy siły - do zimy daleko
Jodły nie lubią podmokłego terenu. Proponuje również sprawdzić szyszki czy nie siedzi tam szyszeń pospolity. Na szyszakach taki brązowy piasek
I tu moje pytanie właśnie odkryłam u siebie tego szkodnika, martwy już w środku w szyszce wiec moje pytanie czy pryskać teraz czy dopiero na wiosnę ?