Mój azyl na wichrowym wzgórzu
07:55, 10 paź 2019
Po tym suchym i upalnym okresie taka soczysta zieleń to atrakcja. Ja miałam trzy kurtki i w sumie dobrze, bo eM zapomniał przeciwdeszczowej to jedną mu pożyczyłam
Chwilami było też całkiem przyjemnie, ale to Szkocja i pogoda w kratkę, ubiór na cebulkę konieczny.
Zobacz Iwonko pomimo twoim ostrzeżeń za nawową EMa wytargaliśmy 6 świerków gniazdkowych. W sumie bała się, ale w godzinkę się uwinęliśmy. To była moja jedyna aktywność w tamtym okresie. Wykopując je zapytałam eM po co my to robimy jak mamy tyle rzeczy nie skończonych, rozgrzebanych i tysiąc innych spraw na głowie - usłyszałam rozbrajającą odpowiedź:
"Byś mogła sobie coś w końcu w ogródku podziałać. Będziesz miała nową rabatkę, będziesz mogła sobie wsadzać te roślinki które przywozisz po spotkaniach ogrodowiskowym "
I tak jest do teraz