Mój azyl na wichrowym wzgórzu
23:22, 07 maj 2021
Z ręką już lepiej, ale jeszcze nie wszystko jestem w stanie robić.
Magnolia taka była, ja pilnuje by nie przybrała, po kwitnięciu delikatnie ją przycinam. Podczas kwitnięcia zaliczyła sporo nocek z przymrozkami i opady śniegu. A deszcz to w tym roku był standardem, ale kwitła długo.
Jeszcze do tej pory pojedyńcze kwiaty ma. Ale to już jej końcówka "gwiazdorzenia".