Grzesiu, Renatko, Doroto, Danusiu i Dorotko(Doranma), bardzo dziękuję Wam za odwiedziny. Są wakacje, więc "babciuję", a to pochłania dużo czasu, nie mam go więc zbyt wiele na forum, ale to wkrótce się zmieni i wszystko wróci do normy.
Parę ogrodowych aktualności:
Tak te wyjazdy, spotkania i zakupy choć w moim wydaniu bardzo "rozsądne i przemyślane" odwracają głową od smutnych myśli.
Nowe nabytki, ale do oranżerii, choć mogą w lecie stać na zewnątrz. Może w przyszłym roku zostaną wyniesione.
Eukomis nawet ma już jeden kwiatek.
I jeszcze .... zapomniałam, ale pewnie post edytuje bo mam zapisane Sprawdziłam zapiski i to jest Tibouchina urvilleana. Za żadne skarby tej nazwy nie zapamiętam. Kwitnie na fioletowo podobnie jak bodziszek lub trzykrotka.
A z Pacanowa wróciłam z enkiantem dzwonkowaty, ożankami właściwymi i jeszcze jedną roślinką, której nazwy też nie pamiętam, ale zachwycam się nią u Sylwii.
Dziękuję Ewuniu Hortensji z roku na rok przybywa w moim ogrodzie. Spasowała im piaskowa ziemia. Podlewam je obficie co trzeci dzień i myślę że to dla nich jest najlepsze. Podobnie jak z różami, one nie lubią codziennego podlewania.
Kochani, w przyszłym roku muszę w końcu coś zrobić z naszą skarpą i tarasem przy domu. Skarpa ma szerokość ok. 2 metrów - na płasko i potem spadek też na szerokości ok. 2 metrów.
Doradźcie coś poproszę. Ja mam mętlik. Za dużo pomysłów. U mnie (na reszcie ogrodu) z większych roślin rosną hortensje, miskanty, derenie, tawuły szare, berberysy, tuje kule na pniu.
Jedno, co pewne, to krzewy, mniejsze drzewka mogą rosnąć na tym płaskim "tarasie", a ten spadek to muszę obsadzić czymś okrywowym, z czym nie będzie za dużo pracy, bo ten spadek to utrapienie.
PS. lubię jak jest kwitnąco, ale też nie za dużo gatunków na raz.
Może Wy mi coś doradzicie
Zdjęć gąsienic nie cytuję, nie zasłużyły na to wcale!!!
Aniu u mnie jakiś czas temu pojawiły się pojedyncze ćmy więc codziennie oglądałam bukszpany. Mam ich tylko 20 niedużych wiec nie zajmowało mi to dużo czasu. Po kilku dniach na jednym dostrzegłam małe skupisko suchych listków i kilka maciupeńkich gąsieniczek. Opryskałam tylko ten bukszpan Mospilanem, gdy jednak po kilku dniach pojawiły się na kolejnych dwóch sztukach nie wytrzymałam i profilaktycznie wszystko zlałam podwójną dawka Mospilanu. To było niecałe dwa tygodnie temu, nic nowego się ie wykluło, względny spokój. W zeszłym roku tez ten środek pomógł, niestety to chemia.
Lepinoxu nie miałam, ale wiem, że dziewczyny nawet w deszczu pryskały i przykrywały folią aby środek nie spłynął. Te cholery są tak ekspansywne, że każda minuta na wagę złota a raczej uratowanego listka
Rybki w elacie cudnie się zgrały, zwłaszcza z białymi kwiatami funkii. To chyba ta pierwsza z lawendowych? Kupowana bez kwiatów a kolor trafiony I jeszcze te liście, do dodatków w altanie i domku pasują, fajny odcień. U mnie jaśniejszy bo w lekkim słońcu. Podzieliłam na kilka sadzonek i kwiatów na razie brak.
Podobnie jak weny... Odrabiam zaległości na forum , ale lenia ze zdjęciami mam jak diabli. No i stęskniłam się za Wami, pisałam właśnie u Sylwii, że mi się muszkieterska wyprawa marzy Dziękuję za jarzmiankę, wdziałam bagażnik, szacun po raz kolejny za pakowanie!!! Chociaż Abiko mi mówiła, że swojej z tego wszystkiego zapomniałaś... Moje podzieliłam i posadziłam, ale jak coś to chętnie się podzielę, bo aż takiej obfitości się nie spodziewałam, bardzo dorodne sadzonki
Przed chwilą podziwiałam u Katki, teraz u ciebie... Co wy dziewczyny robicie, że te budleje tak wam bujnie rosną? No kurde zazdroszczę! Uparłam się na nie u siebie z racji tego Dawida, dziecię już mam i dumna jestem z niego. No to budleję jeszcze chciałam Ale widocznie nie można mieć za dużo
Czytam, że Lara się pojawiła Już ją kocham, ma imię jakie zawsze chciałam dla damskiego zwierzaka.
Dziękuję za jarzmianki Sadzonki obłędne, odebrałam we czwartek od Aguś i podzieliłam przy sadzeniu. Deszcz pięknie mi wszystko podlał. Jak u was sytuacja z wodami? Mam nadzieję, że zlew nie było!!! U nas odkąd wróciłam codziennie pada, chwilami mocno ale pięknie. Jacuś mówi, że trochę za dużo tego deszczu wymodliłam bo mu wycieczki rowerowe zakłóca A mnie się chce wycieczki ogrodowej, stęskniłam się za Wami i mam nadzieję, że coś wkrótce wymyślicie
Ucałuj tego Motylka wiszącego na drzewie Ta dziecięca radość - normalnie zazdroszczę!!! No i budlei - co zrobić, aby tak bujnie rosła? No chyba tylko być Katką z Mojej bajki, u niej wszystko ma się dobrze i odwdzięcza po stokroć... Warzywniak obłędny, warzywa rosną jak na drożdżach. Skubnij mi Kasiu trochę tych drożdży
Kolejny mój obiekt westchnień to twój ogródek Jestem zachwycona stworzonymi rabatami, zakątkami i doborem roślin. Jest ich dużo, kolorowo, ale stanowią spójną całość. Wszystko przepięknie ci rośnie. A z każdego kącika do siedzenia widać śliczną kompozycję Wyciągnę kiedyś moje małopolskie muszkieterki i wprosimy się na podziwianie i ogrodowe ploteczki
Ewcia znając twój talent do roślin będziesz wyskubywać na pewno Ja jestem kompletnym beztalenciem jeśli idzie o siew. Z kilku werben posadzonych rok temu wzeszła jedna lichota U ciebie wszystko rośnie jak na drożdżach więc eksperymentuj kochana
Też pękłabym z dumy patrząc na takie dzieło ukochanego dziecka Dziewczyny nie próżnowały, fajnie, że aktywnie spędzają czas i chce im się bawić w tak pożyteczne zabawy Córcia ma zdolna mamuśkę i chłonie wszystko co robisz Efcia Jest nadzieja na pomocnika i tylko się cieszyć.
Jak tak padłam ostatnio, ale ze śmiechu. Wykopałam tulipanowca z koroną o średnicy jak nic ze 3 metry, a pień ze dwa na wysokość. Syn kieruje taczkami, ja trzymam drzewo, żeby nie fikło. Jedziemy moim wąwozem wzdłuż oczka, a na podjeździe mina kuzyna dosłownie bezcenna... Z jego perspektywy było widać, że drzewo...idzie. Tak sobie samo idzie na spacer Facet zgłupiał o co chodzi, my za chwilę wyłoniliśmy się, dowieźliśmy drzewo na miejsce, wrzucili w dziurę i dopiero wtedy miałam możliwość położyć się na trawie i ryczeć ze śmiechu. Scena jak z Makbeta, las idzie Kuzynowi szczęka opadła, a ja dosłownie ryczałam ze śmiechu.
Wkrótce pewnie będę ryczeć ale z własnej głupoty i rozpaczy jak to moje sierpniowe przesadzanie skończy się fiaskiem
Ale Ci wszystko porosło no a stipa to już rekordowo wielka
I masz mini bratki,u mnie jakoś szybko padają,śliczny kolor mają,taki głęboki fiolet
A co to roślina na ostatnim zdjęciu?
Ależ ty masz widoki... CUDOWNE To z dachu? Żartuję, tak fajnie usytuowaliście dom, że nic tylko patrzeć i patrzeć w tę przestrzeń wokół. Rabaty tak skomponowałaś, że po latach stanowią obłędną całość, wszystko do siebie pasuje i stanowi malarski kadr. Wiele kadrów