No ja się nie dziwię, że spać nie możesz....
Musicie coś innego wymodzić, bo są obawy o powtórki, choć i u nas w 97 r. nigdy takiej przez 1000 lat nie było. U nas były takie zniszczenia, sajgon, że nawet sobie nie wyobrażasz, dom, reszta. Ale jakoś mimo iż nikt w to nie wierzył, odbudowaliśmy.
Na pocieszenie wstawię fotki z mojego horroru...a ile bydła wtedy padło, jaki smród był...
a potem było tak
ile dodatkowych pieniędzy i pracy, dom rozebrany do pionowych ścian, oj było...
dlatego teraz musicie przemyśleć na nowo układ ogrodu
rozumiem ciebie w pełni, to wiesz..
a co do cmy, mam ją znowu, znowu oprysk, zaczynam mieć dosyć, chyba skończy się wywaleniem buksów, bo to robota durnego, szkoda mi na to życia.
Trzymaj się.