Ogrodnik Mimo Woli cd
14:27, 17 lis 2013
Mariola, perowskią mam od 2008 roku, przesadzana kilka razy, bo ciągle była nie tam gdzie się mieści czy pasuje
I od początku rośnie w bardziej kwaśnym środowisku, bo w 2008 roku posadziłam na wrzosowisko i rosła tam do 2010 roku.. potem 2 lata w odczynie obojętnym.. i teraz znów ma kwaśniej.. Ale chyba dla niej nie robi to kompletnie żadnej różnicy
A to tegoroczne siewki. nie upilnowałam i sobie rośnie ..
Edit. Stwierdziłam, że nigdy nie czytałam u uprawie perowskiej... i postanowiłam się doszkolić..
http://zojalitwin.wordpress.com/2011/10/19/perowskia-lobodolistna/ odbiega od moich doświadczeń, ale warto przeczytać
Jedno pewne, warto ją ciąć, bo sie wtedy tak nie pokłada
U mnie kwitnie od początku lipca do prawie końca września. Sprawdziłam na foto
I kupiłam te dwie inne odmiany, ”Blue Spire” - posadziłam z różami, i pierwszą zimę bez nawet kory przeżyła.. a w tym roku kupiłam ”Little Spire” ..bo niższa