To sobie przyjedz i wykop, francysie mają korzeń palowy, kieski do przesadzania.. jak sobie ukopiesz to twój By potem nie było że źle wykopane.. chociaż tobie to i trzonek drewniany od łopaty wyrośnie w ładne drzewo
Te też są siewki
A te to z jednej małej sadzoneczki.. przesadziłam je kiedyś chyba 8 lat temu.. i w starym miejscu z kawałka chyba korzenia wyrosła kolejna kępa
Tę wielka kępę przesadzałam 2 lata temu, i rok była mizerna za to w tym dała czadu.. i dalej zarasta mi RH. Znów trzeba przesadzić ,a już nie mam siły, to jest ogromne.
To mnie jest bardzo miło, że mnie odwiedziłyście, już tyle czasu nie byłam w Sandomierzu. Sama boję się tak jeździć, a nie mam z kim tak spokojnie połazić. U nas jest wiele takich pięknych miejsc, które mają swój urok i zapach.
Spróbowałam z hortensjami dla efektu , teraz nic tam się nie dzieje, a tyle kwiatów os wiosny juz pokazało swoje piękno, gdybym miała mało miejsca na pewno nie dałabym czy nie zrobiłabym monochromatycznych rabat. Jest lipiec, a więc 5-ty miesiąc ogrodowy w sezonie a jeszcze hortensje nie kwitną.
I odradzam bo wieje nudą, zachwyca tylko przez pewien jeden czas w roku, 1 wow! na które się czeka i czeka. Fajnie to wygląda na zdjęciu ale czasu nie zatrzymasz, nie zawsze tak się prezentuje.
Zauważyłam po sobie gdzie bardziej lubię przebywać, która część ogrodu mnie bardziej cieszy i juz wiem co mi w duszy gra.
Ostróżki super sie pysznią z daleka, warto je mieć.
Jaszczury sobie radzą zimą nie najgorzej, gorzej z moimi kotami dzikusami.. jak miałam psa i nie było kotów to jaszczurek było od groma, a teraz muszą siedzieć w konspiracji
Ewa, bo nie pokazuję porażek .. serce boli, ale co zrobić ??
Drzewa owocowe po staniu w wodzie i glinie od razu zachorowały, nie dość że przymrozek to teraz grzyb... wczoraj kilka owoców co się zostały napadła banda szpaków.. Hitchcock mógłby nakręcić film ..było ich z tysiąc?? Parzyłam przez okno (a ich hałas mnie przyciągnął do okna) i oczom nie wierzyłam... wszytko w kolo obsrane i wszytko ogołocone do zera. W kilka minut.... zaczynam dojrzeć do wycinki... bo i tak nie mam szans na zbiory..grzyby, mszyce , szpaki.. a mi zostają się liści do zbierania.
Wypadło dużo w tym roku i dużo jest chore.. woda zlepia glinę, nawet piasek nie pomaga, zrobiła się susza i korzenie roślin są niszczone przez brak tlenu i rozrywane przez zasychająca glinę. Podlewam co cenniejsze , ale ile mogę lać..kwestia czasu i ceny za wodę..
I tak jak piszesz , rewiduje nasadzenia... przetrwa to co najmocniejsze..
Na pewno przetrwają moje siewki jeżówki, chociaż i one mi pozasychały..
A jakie rodzaje z siewek, różnią się miedzy sobą.... wszytko siewki przy ognisku..
Rybki lepiej, tak się wydaje, chociaż woda się zrobiła zielone, że już nic nie widać.. niestety przy lekach trzeba było wyłączyć lampę UV.. widzę za to ile daje taka lampa
Nie wiem czy tak Ci urosną Twoje hortensje, moje są z rodzaju anabel strąg. Na wiosnę dostały nawóz taki jak pod rh, a później fusy z kawy ( w ekspresie do kawy sporo się zbiera) No i 2x dziennie podlewane. Rosną w cieniu, bo one nie radzą sobie na słońcu.