Ania ale się musiałam naszukać. To ten kawałek między domkiem a niwakiem. Z tym, że cały trawnik między tą rabatą a rondem rozkopany bo tam góry i doliny były
Różom trudno się oprzeć, chociaż ja swoimi w pierwszym i drugim roku nie zachwycam się. Też nie mam miejsca już na nic nowego, mam część roślin w donicach, które czekają na swoją miejscówkę.
Myślałam, że mam Giardinę bynajmniej ją zamawiałam. Już przy pierwszym kwitnieniu nie podobał mi się pokrój kwiatków. Teraz mam pewność, że to jest coś innego. Zapraszam częściej.
Przykro mi z powodu śmieciowych sadzonek, jakie dostałaś z netu. Najlepiej od razu pisz od kogo, żeby się strzec przed takimi sprzedawcami. Mam nadzieję, że Ci jednak odbije i ładnie pójdzie mimo wszystko. A bonicę owszem - cięłam na wiosnę. Nie jakoś bardzo mocno, ale cięłam. Teraz ją mocniej przytnę, nawiozę, prysnę na choroby liści i na robaki, i będę oczekiwać na wrzesień
Anabell zostawiam Jedna piękna okrąglutka, druga bardziej dzika..
Już mnie w ubiegłym roku korciło, żeby tę poczochraną wywalić, ale ostatecznie zostały obie
Teraz to już za puźno ale może na przyszły rok się przyda. Moim zapełniaczem jest szałwia powabna. Szczególnie w drugiej części sezonu fajnie wygląda i zapełnia puste miejsca. Pierwsze nasiona kupiłam i zasiałam w domu. W tym roku miałam pełno siewek bo nie posprzątałam jesienią krzaczków. Do tego zebrałam najbardziej mi się podobające fioletowe i wysiałam na zewnątrz w dużej donicy. Teraz upycham tam gdzie mi się robią prześwity. Tanie i ładne moim zdaniem.
Już mniej ekonomicznie ale jeszcze w tym roku możesz to zrobić to kupić sadzonki jednorocznych.
Hej Dziękuję za miłe słówka Kulki bukszpanowe póki co - jeszcze nie cięte. Trzymają formę z poprzedniego roku, hehe A te filetowe kulki to czosnki główkowate, niedawno zaczęły. Niektóre jeszcze nie w pełni rozwinięte. Dodają uroku rabacie w oczekiwaniu na vanile frisa
Zadowolona jestem z letniej odsłony rabaty podokiennej obok tarasu. Jest busz, jest kolorowo- jak to latem być powinno, w miarę współgra. Nieodgadnione jest dla mnie zachowanie czosnków główkowych. W jednym miejscu ogrodu stoją na baczność, a w innym pochylają się. To jest chyba związane z warunkami świetlnymi. Tam, gdzie łapią słońce cały dzień, to stoją. Tam, gdzie słońca nie ma rano lub późnym popołudniem, to się kładą.
Rano
Po południu przejście utrudniają siedzące na główkach czosnków trzmiele.
No tak, szybko wszystko rośnie.
Właściwie to mogę powiedzieć, że teraz to ja więcej wycinam niż sadzę
Dziękuję uprzejmie za miłe słówka i zostawiam zieloności