Aaa sesleria skalna , jest też błotna, może poszukam
Juziu, dobrze, że teraz jest taki rok mokry, a nie jak bym miała już nieodpowiednie rośliny posadzone.
Jak sadziliśmy brzozy to tam sucho było, dopiero od jesieni jak zaczęło padać to zaczęłam wątpić.
Mam nadzieję, że jakoś sobie poradzimy Ty w kamieniołomie a ja w bagnie
Juzia, no weź, zamknę się w sobie, takie foty pokazujesz, przepiękne.
Tam przed irysami masz jakieś trawy, już takie ładne, duże zielone, to jakieś trzcinniki? Bo chyba nie miskanty?
Miskanty mnie wkurzają, ledwo je widać, w takim tempie to chyba w lipcu je zobaczę
Ps. 2 opóźnione brzozy jednak stoją w wodzie Czekamy na mini koparkę.
.. i kolejne cisy...
a potem berberysy Erecta - wogóle moje pierwsze berberysy w ogrodzie.. Podłoże piaskowe.. a to ponoć odporne bestie... a po bokach rozplenice Hameln tak dla towarzystwa
kawałek dalej tło zrobił trzcinnik KF, a przed nim brzozy i mikro - sadzonki kosodrzewiny Pumilio, na froncie jako ostatnia lawenda Hidcote.
Wszytskie te rośliny powinno sobie poradzić na piaszczystej glebie bez nawadniania.
Dodam, że pod cisy wzbogaciłam glebę - kompost przemieszany z dolomitem, mączka bazaltowa i glebą gliniastą... I tak zostało na zimę...
Czyli mamy taki sam obszar do zagospodarowania Również siedzę na północy ale mocno na wschód - nad jeziorem miedzy Gizyckiem a Oleckiem (w zasadzie tuz obok tego drugiego). Czyli w zupełnie innej strefie klimatycznej.
Mówie, że mamy trawę, ale tak naprawde była siana dopiero wiosną (jesienią szła gorczyca i oranie), miała spore problemy ze wzejsciem przez zimnicę, ale ostatnio cos tam sie juz zieleniło.... Drzewa (poza tym co rosnie za płotem i ogólnie w okolicy) ograniczają się do 4 czy 5 wielopniowych brzózek niższych niż siatka ogrodzeniowa przesadzonych jesienią ubiegłego roku tuż za siatką w ramach rekompensaty za szaleństwa obszarowe pana koparkowego podczas czyszczenia działki. Rozwazam czy ich nie przesadzic na działkę. Na działce posadziłam na razie 3 brzozy doorenbos wzrostu 1,6m (na próbę), 1 brzozę atropurpurea podobnej wielkosci, 1 serba (poświąteczny z donicy przed domem) i jednego lilaka wegierskiego Takze na razie bez szału. Dookoła jest troche drzew, wiec nie jest to wygwizdowo, ale akurat u nas stan zadrzewienia był zero. Wczoraj przymierzalismy sie do wykopywania samosiejek brzóz od kolegi, ale niestety dotarła do nas burza i musielismy to odłozyc na inny dzien. Przy domu czeka jeszcze pan grujecznik, grab fastigiata (na razie jeden), klon ginnala i klonik ussyryjski. I troche drobnicy, ale przed sadzeniem wstrzymuje mnie nasz brak decyzyjnosci odnosnie lokalizacji garazu jako budynku tymczasowego Wszystko przez brak czasu w tym roku. Ogólnie chciałabym posadzic w tym sezonie kilka choin kanadyjskich, kilka serbów i jeszcze troche zwykłych brzóz. Niestety zwykłe choiny to u nas chyba rarytas, trudno je kupić (poza Jeddeloh).
W swoim wątku zakładanym z zupełnie innego powodu nie jestem zbyt aktywna, ale moze czasami wrzuce coś z działki Za wiele nie ma się co spodziewać
Podchodzę do ratowania brzozy nr 2, zaatakowanej znacznie bardziej przez bluszcz. Na zdjęciu #1 widać jak wielkie pędy już ma. Większość została przecięta, ale chyba trzeba będzie kilofa żeby odciąć parę wierzchnich pędów i dostać się do tych pod spodem. Na pewno coś tam jeszcze przetrwało. A kiedyś trzeba będzie spróbować pozbyć się tych pędów z drzewa, żeby nie szpeciły i nie zagrażały.
Zdjęcie #2 to bukszpan na drugiej brzozie, zupełnie usechł Super!
Marta no mam nadzieje ze je uratowalam. Mam jeszcze lepinox w zanadrzu jakby co. Tylko nie wiem jak często można nim pryskac. Do tej pory podchodzilam do tej ćmy bardzo lajtowo ale teraz jak się pojawiła u mnie będę wyczulona i będę codziennie przeprowadzać obserwacje. Ten rok u mnie w ogóle obfituje w szkodniki. Jak nie brzozy to bukszpany a o mszycach nawet nie wspomnę. . .
Ps.A kosodrzewiny urywam albo przycinam w połowie odrostow.
Hania ja będę też dosadzać jeszcze kosodrzewiny pomiędzy brzozami. I do tego jeszcze jakieś trawy i rozchodniki. Wszystko w planach bo brzozy zostały zaatakowane przez szkodniki i teraz wyglądają tak. ...