Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "rdest"

U Sebka - czyli ogrodowych rewolucji ciąg dalszy :) 18:24, 27 gru 2012


Dołączył: 08 lut 2011
Posty: 50262
Do góry
waska napisał(a)
Czesc Sebek chciałam się przywitać
I spytac co myslisz o chmielu w ogrodzie? Chcialabym zasłonić starą ściane


Ojjj nie radzę - to rośnie jak rdest - i podobno tak samo trudno się go pozbyć...Już lepszy będzie winobluszcz - rośnie szybko i jest ładniejszy
Fitoremediacja czyli biorekultywacja i nie tylko 20:24, 08 gru 2012

Dołączył: 23 wrz 2012
Posty: 4171
Do góry
Witam.
Temat, a raczej jego nazwa, wydaje się trudny, choć problem każdemu jest znany.
Do oczyszczania naszego środowiska używamy roślin, które spełniają odpowiednie warunki oraz mikroorganizmy wykazujące tolerancję na zanieczyszczenia. W domach zapewne są używane rośliny doniczkowe o cechach, które je wyróżniają, np.: beniaminek, zielistka, skrzydłokwiat, areka, wężownica scindapsus, a jako nawilżacze powietrza niektórzy prezentują szeflera czy paprocie.

Do oczyszczania gleb bardzo dobre są miskanty. Mało kto wie, że wiele chwastów to roślinni oczyszczacze, np.: perz, pokrzywa, babka szerokolistna czy rdest plamisty. Ja stosuję jako roślinę do fitoremediacji wiesiołka paradoksa /odpowiadają mu gleby słabe/ nie wiesiołka lamarkiana mającego wyższe wymagania. Spisuje się fantastycznie, a zmieszany z pokrzywą stanowi dobry materiał na kompost.

Natomiast często uprawiane pnącza takie, jak: winobluszcz pięciolistkowy, rdestówka Auberta, kokornak czy powojnik odm. Paul Farges oczyszczają powietrze w pobliżu nas na zewnątrz. Sadzone w parkach miejskich drzewa o liściach pokrytych woskiem /błyszczących/ czy krzewy to rośliny przechwytujące pyły. Jest również duża liczba roślin wodnych i bagiennych, która pełni podobną rolę w akwenach wodnych oraz na terenach bagiennych.


Mazan - Walerek.
Ps. Od dawna nie pisałem wypracowań, a tu tak obszerny temat. Ha ha ha.
Ogród u stóp klasztoru 18:26, 03 gru 2012


Dołączył: 31 sie 2010
Posty: 7524
Do góry
DANUŚ -------imprezka i owszem udana , ale ty też nie narzekałaś na nudy . przewertowałam cały wątek spotkaniowy u ciebie .

EWKA -----


BASIU--- w zasadzie to jak urośnie to nie ma katastrofy . dokładnie o tym wiem , ale ja go co roku ostro tnę . prawie do połowy poprzedniego przyrostu . to go znacznie ogranicza , choć widzę że smokowi cholernie to służy . niby młodziutki a tak się w tym roku zagęścił że szok .

IRENKA ---- zima mi nie straszna , wszak prawie góralka . a na mojej ulicy to już całkiem klimat jak w górach . zjadę 1 km. i inny świat . mieszkam prawie pod lasem . zimne wiatry od lasu nie pozwalają nieraz stopnieć śniegowi nawet w marcu .

dla fototerapii

KARMIK OŚCISTY - aurea i zielony




RDEST HIMALAJSKI









Lek na całe zło czyli mój ogród 08:52, 01 gru 2012


Dołączył: 09 lis 2011
Posty: 1841
Do góry
monteverde napisał(a)
Aldonko jak nazywa się ten rdest bo zapomniałam? a jak zew się odezwie u koci to do Prezesa Danusi się uśmiechnij


Rdest pokrewny - polygonum affine. Pozdrówka
Lek na całe zło czyli mój ogród 22:37, 29 lis 2012


Dołączył: 31 paź 2010
Posty: 44149
Do góry
Aldonko jak nazywa się ten rdest bo zapomniałam? a jak zew się odezwie u koci to do Prezesa Danusi się uśmiechnij
Lek na całe zło czyli mój ogród 17:23, 29 lis 2012


Dołączył: 09 lis 2011
Posty: 1841
Do góry
vita napisał(a)

Na razie mała kępa rdestu, ale mam nadzieję, że rozrośnie się tak



Hej
Odwiedziłam Aldono Twój ogródek i od samego początku miałam wrażenie...że jestem u siebie.
Najpierw dostrzegłam donice, tu i ówdzie leżące i stojące (o tym nie powinnam pisać, wybacz, ale u siebie też ciągle znajduję je na fotkach), potem aucuba, szachownica, piwonie, powojniki, agapanty, ostatnio, chyba u Ewy Pszczółki- zagajenie o ciemiernikach. Zupełnie jak moja droga fasynacji roślinami!
Na końcu rdest i nadzieja na rozrosnięcie...i ja, i ja mam taką nadzieję. Chyba mamy bliźniacze ogrody?
Pozdrawiam.


Vito pochlebiasz mi porównując mój ogród do Twojego. Owszem, lubimy te same rośliny i na tym koniec podobieństw. Zajrzałam do Ciebie i zaczyna się tajemniczo, zachęcając do wejścia dalej. U mnie brakuje odrobiny tajemniczości, wszystko odkryte jak na dłoni. Pewnych rzeczy nie da się już u mnie zrobić. Dużą część ogrodu przed domem zajmują drzewa owocowe zasadzone przez mojego tatę. Nie mogę i nie chcę ich wyciąć, dobrze mieć własne owoce. Pozostaje mi tylko teren wzdłuż ogrodzenia i wokół domu, dlatego nie robię zdjęć całości, bo nie wygląda to najlepiej. Pozdrawiam
Lek na całe zło czyli mój ogród 20:41, 28 lis 2012


Dołączył: 09 lis 2011
Posty: 1841
Do góry
mira napisał(a)
Witaj Aldonko!
nadrabiam zaległosci, hihi rdest niby taki pospolity a tak zachwyca - mnie też

chyba wypatrzyłam, że masz hortensję dębolistną - jesli tak to proszę daj mi znac jaką masz opinię
ja kiedyś już zdobyłam ale przemarzła mi po zimie, widziałam też w Wojsławicach kwitnącą i mnie aż tak nie zachwyciła, a stale o niej myslę bo ma piękne liście i ładnie się przebarwiają - chętnie poznam Twoje zdanie.


Hortensję dębolistną zasadziłam w ubiegłym roku. W zimie przemarzła a na wiosnę odbiła. Nie kwitła, ale ma piękne liście i przebarwiają się na czerwono jesienią. Mam nadzieję, że doczekam się też kwiatów.



Lek na całe zło czyli mój ogród 08:11, 27 lis 2012


Dołączył: 13 lut 2012
Posty: 15041
Do góry
Witaj Aldonko!
nadrabiam zaległosci, hihi rdest niby taki pospolity a tak zachwyca - mnie też

chyba wypatrzyłam, że masz hortensję dębolistną - jesli tak to proszę daj mi znac jaką masz opinię
ja kiedyś już zdobyłam ale przemarzła mi po zimie, widziałam też w Wojsławicach kwitnącą i mnie aż tak nie zachwyciła, a stale o niej myslę bo ma piękne liście i ładnie się przebarwiają - chętnie poznam Twoje zdanie.
Mój kawałek raju II 20:45, 22 lis 2012


Dołączył: 31 paź 2010
Posty: 44149
Do góry
Pszczelarnia napisał(a)
Aniu, ja już u Vity widziałam, ze wstawiłaś agapanty. Ja na nie choruję od dłuższego czasu ale nie umiem ich znaleźć nigdzie.
Z topinamburem było tak: przyjechał z Norwegii do mnie jako dodatek do sałatek. Ale po czasie zorientowałam się, że to gagatek i wyrzuciłam na skarpę. I teraz mam za swoje. Tak miałąm kiedyś z tym szalonym rdestem - cieszyło mnie, że we wrześniu pszczoły pożytek na nim mają. Ale na szczeście kolega zainterweniował (wiedza fachowa przyrodnika) i rdest zwalczony. Dojrzałam też do eksmisji nawłoci.
Nie wiem, jak dalej ze skarpą, bo tam jest wszystko i wszystko należałoby zrandapować i posiać trawę/łąkę a nie perz. Ale teraz już za zimno na randap? Kopanie skarpy nie wchodzi w grę, bo jest obłożona siatką metalową. Nie wiem, jak zadziałać.


Jak chcesz pomogę w zdobyciu agapantów
Mój kawałek raju II 08:41, 22 lis 2012


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
Aniu, ja już u Vity widziałam, ze wstawiłaś agapanty. Ja na nie choruję od dłuższego czasu ale nie umiem ich znaleźć nigdzie.
Z topinamburem było tak: przyjechał z Norwegii do mnie jako dodatek do sałatek. Ale po czasie zorientowałam się, że to gagatek i wyrzuciłam na skarpę. I teraz mam za swoje. Tak miałąm kiedyś z tym szalonym rdestem - cieszyło mnie, że we wrześniu pszczoły pożytek na nim mają. Ale na szczeście kolega zainterweniował (wiedza fachowa przyrodnika) i rdest zwalczony. Dojrzałam też do eksmisji nawłoci.
Nie wiem, jak dalej ze skarpą, bo tam jest wszystko i wszystko należałoby zrandapować i posiać trawę/łąkę a nie perz. Ale teraz już za zimno na randap? Kopanie skarpy nie wchodzi w grę, bo jest obłożona siatką metalową. Nie wiem, jak zadziałać.
Lek na całe zło czyli mój ogród 11:33, 17 lis 2012


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry
Piękny rdest i ty w nowym avatarku, pozdrawiam
Lek na całe zło czyli mój ogród 10:42, 17 lis 2012


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 4937
Do góry
aldonaz napisał(a)
Na razie mała kępa rdestu, ale mam nadzieję, że rozrośnie się tak



Hej
Odwiedziłam Aldono Twój ogródek i od samego początku miałam wrażenie...że jestem u siebie.
Najpierw dostrzegłam donice, tu i ówdzie leżące i stojące (o tym nie powinnam pisać, wybacz, ale u siebie też ciągle znajduję je na fotkach), potem aucuba, szachownica, piwonie, powojniki, agapanty, ostatnio, chyba u Ewy Pszczółki- zagajenie o ciemiernikach. Zupełnie jak moja droga fasynacji roślinami!
Na końcu rdest i nadzieja na rozrosnięcie...i ja, i ja mam taką nadzieję. Chyba mamy bliźniacze ogrody?
Pozdrawiam.
O....! 22:32, 10 lis 2012


Dołączył: 09 lis 2011
Posty: 1841
Do góry
U mnie też sporo niedogodności, ale ogród i miejsce rekompensuje wszystko. Kociak słodziutki. Podoba mi się rdest wężownik. Ja mam pokrewny, też ładny. Pozdrawiam

O....! 19:52, 08 lis 2012


Dołączył: 29 gru 2010
Posty: 5909
Do góry
Basiu, Ewo, Bogdziu, Haniu, witam dziewczyny ! miło Was widzieć
Basiu, tak to rdest wężownik, nawet nieźle rozrósł się od zeszłego roku z jednej malutkiej roślinki...
Haniu i Bogdziu, zrobilam fotki z okna w moim pokoju...proszę bardzo...

ale widoki takie same... jak już widziałyście u mnie...

O....! 23:20, 07 lis 2012


Dołączył: 30 sty 2011
Posty: 18912
Do góry
marzena napisał(a)
a teraz jesienne widoczki/obrazki ...


Marzeno, co ma takie bordowo kwitnące kłosy? Czy to rdest?
Ogród Margoth 00:13, 27 paź 2012

Dołączył: 12 cze 2011
Posty: 149
Do góry
Wyjrzałam przed chwilą przez okno: jaka piękna śnieżyca! A myjąc dzisiaj okna myślałam o tym, że trzeba już chyba przyciąć pelargonie i je zabrać na strych. No cóż, jak zdechną, to w przyszłym roku w skrzynkach posadzę rdest. Tak mi się pięknie rozrósł w tym roku:



I ciągle się rozrasta i kwitnie.
W ogródku Ani 22:46, 06 paź 2012


Dołączył: 17 gru 2011
Posty: 1881
Do góry

zakwitła stokezja







pokarm dla wróbelków, których u mnie zawsze pełno.




kwitnący rdest



Ogród średniowieczny i nie tylko 22:32, 06 paź 2012


Dołączył: 05 lut 2011
Posty: 2338
Do góry
a i dzisiaj pracowałem wokól drzew Orzech dostał żurawki i poziomki ozdobne a lipa rdest i naparstnice mam nadzieję że przeżyją i będzie pięknie. Zdjęcia trochę później.
Ogródek na chabrowym wzgórzu :) 17:26, 30 wrz 2012


Dołączył: 28 kwi 2011
Posty: 4333
Do góry
Rdest auberta kwitnie po raz pierwszy, ale jeszcze go nie widać

i na koniec jeszcze raz astry
Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... 19:26, 29 wrz 2012


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 4937
Do góry
malwes napisał(a)
Wiktoria,
Pospacerowałam po Twoim ogródku - naprawdę fajny wstęp i naprawdę piękny ogród. Ja mam jednak trochę inne zdanie - mam wrażenie, że większość z naszych ogródów właśnie jest taka trochę "niedokończona" i to jest właśnie ich urok - zapowiedź niekończących się zmian, zmian w roślinach ,zmian w nas, zmian w koncepcji.
Twój ma ogromny potencjał - wykorzystuj, nie narzekaj


Witaj Gosiu, ładnie to napisałaś i właściwie mogłabym się z Tobą zgodzić. Na zdjęciach tego nie widać, ale moje 'nieskończenie' jest niezbyt ładne. Myślę, że to przez brak konsekwencji, no ale chyba nie tylko ja tak mam. Wykorzystać potencjał i nie narzekać? Zrobi się! Dziękuję Ci za ciepłe słowa.

Bożenko, rdest o który pytasz nie rozrasta się w jakiś niepokojący sposób. Wiosną długo wygląda nieciekawie, takie rdzawe, splątane gałązki. Późny start rekompensuje za to bardzo długim kwitnieniem i zechcę ten atut wykorzystać.

Justynko wielkie dzięki za linki, to chyba najkorzytniejszy sposób sadzenia czosnków. Za bukszpanowym żywopłotem na pewno mniej widać te żółknące liście.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies