Piękne ciemierniki. Podziwiam twoje. Czymś je nawozisz ?
Moje mikre. mam kilka małych i to wszystkie miały liście zbrazowiałe, już pousuwałam. Kwiatów nie ma jeszcze to jeszcze łyso z nimi.
Dziękuję Monia. Trochę mnie ie było na forum. Trochę chorowałam a trochę jakoś nie chciało mi się.
Ale wiosna się budzi, to i czas na forumową lekturę i odnowę wątku
Pozdrawiam serdecznie
Powojniki mam przycięte, hortensje, winorośle, róże też. większość uporządkowana. Ciemierniki marne na razie. Suche, zbrązowiałe listki usunęłam. Jeszcze żaden mi nie kwitnie. A cuchnące pomału się szykują. Ale one dopiero w kwietniu kwitną.
Ale z liści też ciekawie wyglądają
mój ostatni obraz Dzisiaj go kończyłam.
Narcyzki miniaturowe kwitną
Ania, bardzo już wiosennie w ogrodzie, piękne kwiatuchy, te mnie zainteresowały, nie mam takich, co to takiego, przypomina mi ułudkę wiosenną.
Na Festiwalu roślin byłam w sobotę w Rzeszowie, pięknych roślin mnóstwo, jeszcze więcej ludzi , ale rośliny głównie do domu, co mnie akurat nie interesowało, ceny wcale nie były niskie. Drugi raz bym nie pojechała.
U nas słonecznie ale wciąż zimno choć już cieplej niż przez ostatnich kilka dni. Liczę na piękną pogodę w weekend. Zamierzam wykopać 3 miskanty z małej rabaty przykuchennej bo zasłaniają mi cały widok z kuchennych drzwi . W ich miejsce posadzę też miskanta tylko niższego - muszę zabrać Yaku Jima z frontu bo rośnie tuż przy chodniczku i utrudnia przejście. Także sezon na tetrisy czas zacząć .
A dzisiaj sprawdziłam co tam w ogrodzie słychać
Dlatego dziś równałem kolejne miejsca. A potem wyznaczyłem ścieżkę przez rabatę. W końcu nie ma tych drewnianych kantówek.
Potem wyznaczyłem jeszcze tył rabaty platanowej. Żeby wiedzieć gdzie sadzić trawy i horty. Może jutro zacznę - albo od traw i hortensji albo od cisów, chociaż w nocy mają być minusy.
Różyczki Sibelius i Ballerina zeszłoroczny zakup, zabezpieczyłam na zimę wkładając do większych donic i obsypując dookoła konopnymi wiórami z Kombinatu Konopnego, stąd te jasne widoczne wiórki przetrwały w super formie, z resztą wszystkie różyczki widzę, że opączone a to zawdzięczam Panu Hyżemu, którego posłuchałam i ciachała róże w chyba lutym dość zasadniczo.
tulipki w ciągu 3 dni rozwinęły się zaskakująco szybko:
kapustki rozchodników niezawodne, ale ten świeżynka ubiegłoroczna przetrwała w donicy i cieszy:
Wszystkie hortensje ogrodowe, pomimo mrozów, których nie miałam w styczniu, lutym zanadto, przetrwały zaskakująco dobrze teraźniejsze przymrozki, wszystkie obsypane zdrowymi pączkami:
To ja miałam z 15 nasion. Też nie dużo ale starczyło na tamten sezon i ten.
Ten sposób siania pomidorów jak Twój czyli ziemi do połowy a potem ewentualne dosypywanie też już przerabiałam. U mnie się nie sprawdziło. Pomidory musiałam przesadzać i wsadzać głębiej. Strasznie się wyciągały i wtedy mnie dziewczyny uprzedzały że to się nie uda no ale chciałam spróbować na własnej skórze
Oby u Ciebie poszło z tym lepiej bo to byłaby wygoda jak nic