Zimno jeszcze z rana, ale udało mi się wygrabić brzozową. Zsunąłem trochę ziemi w kierunku żywopłotu, by zniwelować spadek. Za to przy trawniku powstał uskok, by było miejsce na ściółkę.
Dlatego dziś równałem kolejne miejsca. A potem wyznaczyłem ścieżkę przez rabatę. W końcu nie ma tych drewnianych kantówek.
Potem wyznaczyłem jeszcze tył rabaty platanowej. Żeby wiedzieć gdzie sadzić trawy i horty. Może jutro zacznę - albo od traw i hortensji albo od cisów, chociaż w nocy mają być minusy.
Najpierw przymiarki, a potem sadzenie. Wyszło mi 6 cisów na brzozowej (chociaż wolałem nieparzyście), a 3 cisy na narożnej.
Ostatecznie jak się patrzy jest 9 sztuk w jednym pasie. Od gospodarczego do końca działki, więc też ok