Oj kroluja.I maja swoj piekny cenny czas.
Bo za chwile juz liliowce w pakach dużych czekają.Powojniki wciaz rożne kwitną.Inne przekwitły.
A jeszcze lilii będzie sporo i hortensje, dalie i cala reszta
Spotkanie było takie klimatyczne w przepięknym ogrodzie Ani i ze wspaniałymi ludzi.Czyz nie wspaniała niedziela ?
Eden Rose
Taka piwonia jeszcze kwitnie
Powojnik Pillu
Efekty sobotniego pobytu. I duża łąka też skoszona przez sąsiada. Jeszcze trochę plewienia i podlewania ostatnio dosadzanych roślinek, bo ewidentnie padały od upałów.
Na koniec zdjęcie z auta. Dwie malusie sarenki stały na drodze jak wyjeżdżaliśmy. Takie nieporadne, że miałam ochotę wysiąść z auta i im
pomóc.
Moja Edenka jest młodziutka, mam ją drugi sezon. W tamtym roku wypuściła dwa mocne, długie pędy na ziemię nie została zakopczykowana (ale zimy nie było) na wiosnę przymocowałam pędy poziomo a ona z każdego pączka wypuściła pędy kwiatowe. Cała różanka ma wystawę południowo zachodnią. Co do cięcia to tylko wyściełany słabe, cieniutkie gałązki.
W tym roku postaram się mimo wszystko zakopczykować, bo strata była by duża.
Wszyscy się chwalą różami, to ja też pokażę swoje, choć nie najpiękniejsze. Skoczek dał im do wiwatu i już czarną plamistość złapały od dołu. Za to kwitną pięknie.
I jeszcze taka bezkolcowa, delikatnie pachnąca i dająca odrosty.
A tu zakup z Jasionki na pamiątkę marcowego spotkania. Piwonia Coral Sunset już przekwitła.
wycieczka byla super, pogoda dopisala. Troche za krotko bylismy w gorach, no ale nie da sie wszystkiego mie
Najpierw bylismy na sniadaniu w takiej kawiarni w gospodarstwie rolnym.Niesamowite, ze w srodku pola jest kawiarnia i tam ludzie przyjezdzaja, by cos zjesc.
Ale jedzenie bylo super
Mirko teść pospawał wszystko u siebie i na działkę przywieźliśmy gotowe elementy do skręcenia. Potem wycięte były kawałki styropianu z ocieplenia, żeby przykęcić konstrukcję do ściany. Po przymiarce teść ze szwagrem wywiercili świdrem dziury i zabetonowali tam pręty z gwintem. Na koniec całość poskręcali i wyglądało to tak. Tam po bokach konstrukcji przyspawane są płaskowniki z nawierconymi otworami do przykręcenia desek.
Później teść od spodu poprzykręcał deski wkrętami do drewna. Pilnował, żeby na podeście były ok 2mm odstępy między deskami dla spływu wody.
Aniu bodziszki super się rozrastają. Jak chcesz sadzonek to ci dam. Szałwie z samosiewu i widziałam kolejne siewki, więc będzie ich więcej.
Gosiu moja też podjedzona była, ale bardziej im smakowało co innego. Najgorzej z młodymi siewkami. Jeszcze teraz mam na balkonie szałwię z nasionek od Basi, bałam się ją wysadzać do gruntu właśnie ze względu na ślimaki, a potem były upały i tak dalej siedzi na balkonie. Zresztą inne roślinki też.
Dorotko zapraszam na fotel - wygodniejszy Schody fajnie wyszły. Trochę pracy teściowi dołożyłam przez to, że chciałam na dwie strony, ale wzdłuż ściany przechodzimy do schodów prowadzących na taras i nie chciałam, żeby ktoś skacząc na skróty nogę skręcił. Wymyśliłam, że z lewej strony posadzę ligustr cięty w prostokąt, nie wyższy jak podest, tak by zakrywał tą dziurę pod schodami.
Ula ja mam już kilka rodzajów bodziszków. Niebieskie wysokie i drugie podobne ciut niższe, bodziszki kantabryjskie różowe przy różach, bodziszki korzeniaste, też różowe i najmniejsze ze wszytkich dobre jako niski zadarniacz, bodziszki Max Frei biały i różowy, te mają bardziej powcinane listki , z tym że biały jest bardziej rozlazły. I w tym roku doszedł jeszcze bodziszek żałobny od Anitki. Świetne do zadarniają, bo chwastów mało co przepuszczają, na wiosnę jedynie oplewić. Ja obsadzam teraz wokół krzewów, żeby było łatwiej kosić.
Basiu u mnie też leżą, ale ten rok taki jest. Po deszczach bujneło wszytko jak nigdy. Te Max Frei też mi się podobają. Rozmnażam.
Tak sucho było w sobotę. Nie we wszystkich miejscach na szczęście. Taka skorupa z wierzchu.
Lepnica dla Ani. To siewki z jednej sadzonki, a jeszcze zupełne maluchy nie kwitną. I ostrogowce z twoich siewek.