Agatka to my dziękujemy, że nas przyjęłaś Pamiątkową sesję zrobiłam jak obiecałam
Masz cudny zwierzyniec, zupełnie jak ja
I dzieciaki świetne
a każdy ma swojego pupila
rosliny w domciu też pieknie rosną, masz rękę do nich
Aniu, śliczny Twój goździk- dziękuję.
Grzegorz, a ja właśnie te stare bardzo lubię. Jedną dostałam od Gobasi- biały cud. To co że kwitnienia nie powtarza, ale jaki zapach!
A ta jest od Babci Janiny nazywała ją różą Św. Antoniego, bo sadzonkę od Księdza dostała.
Gosiu oczko mnie przyciąga niczym magnez, często przystaje przy nim i się gapię
Praktycznie od trzech dni woda przeźroczysta, kula działa co drugi dzień.
Miło mi czytać takie słowa, Ty byłaś u mnie i cieszę się, że zauważasz zmiany. Nawet dziś zmieniałam na jednej rabacie. Myślę, że w przyszłym roku odwdzięczy mi się Lady of Shalott miałam ją w donicy i na prawdę o nią dbałam. Dziś wsadziłam ją na rabatę, myślę że będzie jej tam lepiej.
Bardzo lubię Charles Austin za obfite kwitnienie i sztywne łodygi, no i za kolor. Rzeczywiście sporo róż już mi kwitnie, ale jeszcze dużo przede mną.
Czy dobrze zrozumiałam, że Ty nie mieszkasz w miejscu gdzie masz ogród? Ja nawet z poranną kawą idę do ogrodu.
Moja Elfe, miałam dwie ale ta przy altanie przemarzła dwa lata temu.
Miło mi Cię gościć Małgosiu
Widziałam Twoje wojaże, ale nie zostawiłam śladu, by nie psuć fotorelacji.
Ta róża to Cardinal de Richelie, mam go pierwszy rok.