Szałwia w tej właśnie odmianie jest super, mocny kolor i tworzy takie bardzo zwarte kępy, szybko się rozrasta. Polecam.
Klon teraz bardziej widoczny bo się więcej zagęścił w tym roku.
Nigdy nie kupowałam dereni,ale myślę, że on tak wygląda bo jak stoją w szkółkach ciasno to się nie zabudowały całe.
Już posadzone dostały kupkę niech się przyjmą, a na wiosnę je przytnę.
Wyczułaś mnie bo własnie dzisiaj, po dwóch tygodniach oczekiwania, dostałam paczkę ze znanego sklepu internetowego na A. Powiem Ci, że jestem bardzo rozczarowana. Jedyne co to rośliny były dobrze zapakowane, poza tym bardzo lichutkie, słabo ukorzenione, gdybym je widziała, to nie zdecydowałabym się na zakup. Podejrzewam, że prowadzą ostrą kampanie marketingową na facebooku, bo mają bardzo dobre opinie.
Paczka wyglądała zachęcająco:
ale po rozpakowaniu:
To miskant morning light w cenie 12.99 PLN
Najdorodniej wygląda chwast w środku
Przyznam, że trudno mi uwierzyć, że szanująca się szkółka wysyła takie sadzonki. Rozumiem gdyby rośliny były we wczesnym stanie rozwoju lecz dobrze ukorzenione,ale :
parzydło wypadło z doniczki po odpakowaniu, taki miało lichy korzonek do połowy maleńkiej doniczki.
No cóż trochę mi się ulało, ale uważam, ze trzeba wzajemnie się ostrzegać przed takimi zakupami.
Większość roślin mam z poprzedniego ogrodu, często ratuje biedne rośliny z dyskontów. Oczywiście korzystam też z oferty szkółek w pobliżu których mieszkam
Ach, na tematy szkolne to ja już spuszczam zasłonę milczenia i staram się nie przejmować i nie denerwować. W końcu jakoś to przecież będzie (to dewiza życiowa mojego pacholęcia).
Dziękuję za pochwały. Reniu, tam są w sumie trzy kulki cisowe (dwóch pozostałych nie widać, rabata trochę długa jest) a z tyłu rośnie zimozielony żywopłot. No i będą jeszcze pieńki świdośliw. A zimą i tak mnie tam nie ma, więc aż tak bardzo mi nie zależy. Aczkolwiek zaczęłam doceniać zimozielone akcenty, bo nawet jak się w lutym czy w marcu w celach kontrolno-porządkowych przyjeżdża to miło oko na czymś zawiesić.
Krzewuszka Olimpiade w nowym miejscu ma się dobrze i zaczyna kwitnąć.
Takie piękne żółte przyrosty ma cis płożący nn.
Widoczek z krzewuszkami i skalnicą długolistną.
Normalnie zazdroszczę Ci tej weny pisania. Ja ledwo powłóczę ostatnio całością swej osoby, o wzbiciu się na wyżyny myśli mogę tylko pomarzyć. Z pewnością pogoda ma na ten stan jakiś wpływ, no można zwariować z taką aurą w kratkę. W każdym razie nie wiedziałam, że są jakieś odmiany miniaturowej języczki.
Ja im powiedziałam ostatnio - róbta co chceta Myślę, że może dopiero może jakieś odwiedzinki ogrodowiskowe do bliższego kontaktu mnie z nimi zmobilizują.
W sumie to niektóre są ciekawe Wątrobowce.