A mnie wzięło ostro na cięcie, bo to ostatni dzwonek przed zimą. Przycięłam 11 szt.tawułek, karaganę, wierzbę i 4 tuje kulki, które miały być danicami...a nie są rosną dużo.
A przy okazji pełno chwastów powyrywałam.
Cała skarpa oplewiona.
Ja nie z tych co się obrażają, więc jak tylko chcesz coś napisać, to pisz.
Aniu ja właśnie na razie to nie mogę nigdzie poszaleć, czekam jak głupia na murki, żebym mogła coś wsadzić, więc na razie się wyżywam na skarpie. Jak mnie będę wkurzać, to się wytarga i już, ale taka zielono czarna mnie najzwyczajniej w świecie irytuje.
I trochę też podeszłam do tematu tak, że: wiem, że skarpa to zazwyczaj skazana jest na te same rozwiązania, tj.płożące irysy, irgi, berberysy, ale o ile by było fajnie jakby się udało zrobić coś czego nie ujrzę na każdej skarpie, obok której przejeżdżam
Dziś muszę kolejną część drabiny dostawić, bo nie dałam rady irgi posadzić.
Powiedzmy tak: jak patrzę na inspiracja, albo u kogoś na to połączenie, to potrafię docenić urok i to, że to się tak ładnie komponuje, ale nie czuję tego żółtego u siebie. Ale te liście faktycznie ładne są u tego przywrotnika. Moze spróbuję, tylko kwiaty będę ścinaś wcześnie
Nie przeszkadza mi natomiast takie żołte ulistnienie jak np. w trzmielinie, choć też chwilę mi zajęło, żeby się do niej przekonać.
Toszko no cóż... ja tych jałowców też jakoś szczególnie nie kocham, ale po pierwsze sadzone w czasie, kiedy mój ogród to miały być tuje+trawnik. Poza tym gdzie nie szłam, to wszędzie jak mówiłam skarpa, to pierwsze co to jałowce rzucali. Ale jednocześnie ta zieleń o każdej porze roku mi bardzo odpowiada.
W ogóle to mam pecha to bukszpanowych żywopłotów. Na salonowej miałam taką samą sytuację, ale Signum pomogło. Liczę na to, że teraz też tak będzie, ale wygląda to paskudnie Na dodatek to jest skarpa przy wejściu do domu...
Kurczę, chyba w tym roku skarpy nie tknę. Jesieni jeszcze nie czuć, jak dla mnie pełnia lata
Ale skoro poruszyłaś temat planów na ten rok, to chciałabym jakoś się przymierzyć do jednego kawałka, który leży odłogiem Nie mam na razie na niego pomysłu
Wrzucę brzydkie fotki, u mnie nie jest tak, że wszystko od razu jest śliczne.
Tam, gdzie teraz leżą deski planowana jest granitowa dróżka, od domu, wzdłuż rabaty z rozchodnikami, aż do kompostownika. Zaznaczony na czerwono fragment jest do obsadzenia. Chciałabym tam też niewielki zakątek wypoczynkowy (mały stolik, dwa krzesła lub coś w ten deseń). Nie wiem w ogóle jak to ugryźć..
Tak to wygląda patrząc z drugiej strony. Wzdłuż chodnika są miskanty ML a pod nimi rh. No i bonzaj <lol> I to na pewno ma zostać. Do kostrzewy nie jestem szczególnie przywiązana. A co więcej.. nie wiem, nie wiem
ale Cię wzięło chcesz tych zmian w tym roku? chyba bardzodużopracy wymaga taka skarpa..
a jak teść,pojawił się?
w kwestii szmaty to według mnie na tą drugą strone skarpy weź tą tańszą agrowłókninę, teraz powstrzyma chwasty a z czasem się rozłozy i płozące bedą rosly
Wspaniała ta skarpa od Toszki. A może jukki też daj? są megaodporne na wszystko, u mnie 3 razy przesadzane rosną na przedpłociu w gruzie. I nawet kwitną
Nie wiem czy to dobre towarzystwo, ale wydaje mi się, że 5 to skarpa, a na szczycie skarpy jest raczej sucho, dlatego wydaje mi się, że może to być problem, gdyż wiem, że hortensje bardzo lubią wodę. Moje limki rosną od południa na totalnej patelni, ale bardzo dbam, żeby miały cały czas wilgotną ziemię.
Z tą matą to mam właśnie straszną zagwozdkę, bo ta skarpa jak była bez maty to kłujące krzaczory porastały ją w zastraszającym tempie. Czytałam już i wiem, że to jest złe rozwiązanie, ale nie mogę się przemóc żeby ją zdjąć. Może po prostu zacząć obsadzać tą nieofoliowaną częśc zahaczając tylko o tą, która jest zagospodarowana?
A jak będzie lepiej? Myślisz że plamy, czy pasy? Myślałam, żeby porobić takie jakieś nieregularne smużki.
Asia teraz podziel i wsadź stipę, kup nasionka i w lutym wysiej do pojemniczków Na wiosnę podosadzasz swoja własną. Skarpa jest od południa i od zacisznej strony? Jest szansa, że przezimuje, jest też szansa, że się wysieje...
ps. w razie czego nie jestem wielbicielką kocimiętki.: Toszka ma rację wysiewa się bardzo, pełno jej sadzonek. Ja swoją, którą kupiłam na zastępstwo mocno tnę aby się nie kołtuniła. U mnie wyleci na przedogródek. Będzie chwasty blokować...ale...jednak fajnie i szybko się rozrasta. Jest w tym sens?
W zeszłym roku zakupiłem kamień polny którego częśż zużyłem na podjazd a resztę zacząłem układać na tyle domu jako że tam jest usypana skarpa i postanowiłem ją podeprzeć
Kupa solidna
No widać, widać, że skarpa motyczkę i pazurki widziała, zasmakowała ostrza
Skarpa jest o tyle fajna, że nie musisz sadzić roślin piętrami- piętra naturalnie się utworzą nawet z roślin o takim samym "wzroście". Pomyśl- tam do cienia- nad runianką, dadzą radę też żurawki, kopytnik, funkie może.