Ślimaki.Teraz sporo deszczu wody, to grasują.
One je uwielbiają.
U mnie ich nie ma.ale nie mam dużych drzew,
Jak zaradzić ? , zbierać i wyrzucać daleko.
Ponoć ten niebieski granulat jest dobry.Ale ja jak wspominałam, to ślimaków nie mam to nie testowałam.Tylko czytałam i oglądałam o tym w w TV.
Ha, ha, nawet jak usuniesz to ja i tak będę o sobie u Ciebie przypominać. Bardzo mnie cieszą takie słowa, choć ja tak swojego ogrodu mając ogląd całości bynajmniej nie postrzegam.
A Jordanowa jest pierwszą rabatą, która doczekała się kory. Reszta albo w notorycznych przebudowach, albo bez kory (bo na hostowej tak gęsto, że nie ma sensu korą sypać, róże kory ponoć nie lubią, ale chyba sypnę trochę, bo jeszcze bardziej nie lubię mchu na rabatach a on zaczyna się panoszyć). Priva zaraz wyślę.
Wybrałam się dzisiaj na zapłocie. Mam wreszcie drzewa, a żywopłot fajnie już poprzerastał panele.
W miejsce po wyciętych dwóch oliwnikach posadziłam męczącego się w chaszczach klona Henry'ego. Z dosadzania drugiego drzewka zrezygnowałam ze względu na biegnące na wysokości kilku metrów przewody.
Tuż obok rośnie klon Ginnala. Coś mu podjada liście.
Klony dwa- oba pięknie się przebarwiają jesienią.W miarę szybko rosną.
Na przedpłociu rosną również jarząby szwedzkie. Wystawa północna, więc działki nie zacienią. Tempo przyrostu bardzo wolne.
Przez dziurę po wyciętym świerku kłującym zajrzałam do wnętrza. Przedburzowe światło nieco wyostrzyło kolory, ale i tak zgrzyta mi ten świerkowy niebieski stożek. Kolumnowe jałowce trzeba przyciąć na igiełkę. Muszę już to robić z drabiny. Przy okazji skrócę świerka. I myślę, czy go zostawić.
to prawda majowy ogród jest bardzo bogaty.
Takie spontaniczne spotkanko to byli tylko z Ania i jej mężem i jej mama.ale bardzo , bardzo fajne.Za krótkie trochę.
Tylko słoneczka więcej chcemy.
Kicia i nam sie bardzo podoba.Dziękuję Irenko.
Aaaaa ogłoszenie parafialne - oddam w dobre ręce - osobiście raczej, bo wysyłki się nie podejmę.
Liliowce - kwitną na żółto, właśnie startują, wczesne, pachnące lekko. Oddaję, bo mam za dużo, mocno się rozrastają u mnie. Rosną u mnie w półcieniu.
Och Kwarteciku, nawet nie wiesz jak mi żal, że nie byłam. Ale z takiego popołudniowego spotkania chętnie skorzystam. Kolacyjka, hamaczek, noooo któż by się oparł takiej pokusie. A co do zdjęć to nie przesadzajmy, dziewczyny mnóstwo fotek zrobiły, u Asi dzisiaj tyle kadrów się naooglądałam, popodziwiałam, powzdychałam.
Montana Raureif nie jest ogromną trawą (no do miskantów to jej jednak daleko), ale też nie tyci, tyci malusieńką. Wysokość tak ze 20 cm, a w szerokości ma już pewnie ze 40, ale głowy nie dam.
Moje pacholę też wniosek dzisiaj na ostatnią chwilę. Termin był do 15:00, złożył o 14:50, no mistrzunio jest. A ja w pracy prawie zawał, że nie zdąży.
Fiona to nasz pupilek
Ja salat lobie bardzo.Ale jeszcze swoja mam mala.
No właśnie nad staw, to muszą pójść zupełnie inne ros liny..Echh.
Dobrze,ze duzych nasadzeń to ja jeszcze tam nie zrobi lam.
Języczki ponownie, przesadzone.
Deszcze codziennie padają.Woda sie utrzymuje, ech..,.
Ale dobrze,ze tylko nad stawem bo tam i niżej i inna gleba.
Dziękuję i ciesze się,ze moje skromne dekoracje eis komuś podobają.
Masz ladny trawnik. U mnie 2 maja taki nie byl u nas dopiero od zeszlej srody pada z przerwami bylo bardzo sucho.
Na 2 focie po lewej stronie masz. Piekne zielone kepki co to jest czy to nie przytacznik. Stipka tez ladna czy to przezimowana?
A ty wiesz, ze nie znosilam kiedys funkii w zeszlym roku mi cos odbilo i kupuje gdzie sie da. Funkia jest dekoracyjna