Witajcie
W końcu zdobyłam wymarzoną Korię, codzienne obchody rabat hortensjowych zadziwiają, chociaż Europy zachwycać nie będą po przymrozkach, tak Bouqet Rose, Togheter i Mariesii są obsypane pąkami. Liście zmasakrowane, ale opłacało się czekać z przycinką. A wyglądały tragicznie jeszcze w połowie maja.
Zakwitł jednym kwiatkiem jeden z trzech rh Bloombux
Czy mogę je już przyciąć?
A tak w ogóle to na kwaśnej zrobiłam taki busz, że jak to wszystko nabierze masy to chyba palca nie wsadzę . Uśmiejecie się ale brakuje mi tam miejsca. Konia z rzędem dla tego, który coś zobaczy na fotkach
Ta rabata to jakaś moja pechowa, ciągle nie jestem do niej przekonana i ciągle coś przesadzam.
Dzień dobry,
mam problem z thujami brabant - zakupiliśmy i wsadziliśmy ok 2 miesiący temu okazy o wysokości od 1,6 do 2m.
Po 2-3 tygodniach od wsadzenia zauważyliśmy żółknięcie i usychanie pojedynczych części gałęzi na dużej części z nich. Idąc za radą pana ze sklepu ogrodniczego zacząłem stosować raz w tygodniu interwencyjny oprysk produktem z linii Magiczna Siła Substral - Iglak. Rozpylam po gałęziach raz w tygodniu wieczorem gdy nie ma już słońca. Wykonałem 2 opryski ale zacząłem martwić się czy to nie coś poważniejszego. Zdjęcia poglądowe:
Będę wdzięczny za rady.
to pokażę jeszcze żółtą rabatę chronologicznie od początku sezonu
kwiecień z szafirkami
potem powinny być białe tulipany crystal cos tam, ale jak widać - ni ma
potem czosnki
teraz szałwia
tutaj pomysły mi się kończą i obawiam się, że przez resztę roku rabatka będzie nudna
to jest Fire Island? Dobrze wiedzieć
A nie wolicie kupić zwyczajnie w sklepie? Uprzedzam, że mocno kopię. I gryzę!
Globmastery mus kupić jesienią, bardzo ucieszyły moje oko. Moje czosnki jakieś w tym roku nie teges.
Mata od sąsiada? Świetny pomysł i na dodatek przyjemne z pożytecznym...nie dosyć, że oko sąsiada nie widzi to jeszcze ogród zyskując jednolite tło bardziej się wyeksponował.
Weroniko, tyle miejsca macie, a te rabatki takie wąziutkie ściubicie. To nie tylko estetycznie zgrzyta ale i funkcjonalne.
Przykładowo: ten żywopłot od strony gospodarczej jakby odsunąć trochę od podjazdu, zrobić w jednej, prostej linii, a nie łamanej, i tą przerwę pomiędzy podjazdem a żywopłotem wysypać żwirem, to nie tylko lepiej by wyglądało, ale też wygodniej by się korzystało, gdyby trzeba było drzwi od samochodu szerzej otworzyć, taczką przejechać itp.
Często widzę takie rozwiązania: wąski podjazd, przy podjeździe posadzone krzaczki, najczęściej kłujące, nie ma jak otworzyć drzwi od samochodu, żeby lakieru nie podrapać.
Ja rozumiem, że to tylko część pomocniczo-gospodarcza i tabuny samochodów nie będą tu parkować, ale też miejsca Wam przecież nie brakuje
No ale cóż: obrzeże zrobione, przekładać przecież nie będziecie, trzeba sadzić. Cis będzie bardzo dobry
Piszę to wszystko na przyszłość, na wypadek, gdybyście jeszcze nie wszędzie mieli obrzeża położone.
Kasieńko teraz nie ma szans, mam do końca czerwca poustawiane weekendy a w tygodniu praca i praca (ale jak się chce dokończyć marzenia to trzeba się przyłożyć )
Wczoraj przeniosłam oczko Darii Jeszcze muszę go obsadzić na kolorowo i dać małą fontanienke lub coś podobnego - bedzie się w lustrze odbijać