Gosiu,zasypuje cukrem warstwami te pędy w dużym słoju. Stawiam na parapecie w słonecznym oknie, co kilka dni wstrząsam.Po jakichś dwóch tygodniach zlewam syrop do buteleczki.Mam dwie kosodrzewiny niestety nie wiem jakie to odmiany.Sadziłam je w 2012r i wtedy nie przywiązywałam do tego wagi.To były maleństwa z kilkoma gałązkami Rosły sobie swobodnie ,aż zaczeły niemiescic się w rabacie i już trzeci rok je uszczykuję na wiosnę
Oj jak to mój mąż mówi ADHD -ogrodowe..
Ale ciesze sie,ze przyjechaliście.Dobrze,ze panowie nie małomówni , to trochę sobie tez pogadali.
Mam wrażenie,ze na wszystko nie zdążyłyśmy pogadać.
Na same hosty szczegółów zobaczy, to trzeba trochę czasu i dojęcia.Nastopnym razem może będzie już luźniej w ogrodzie.
Kwitnacych roznosi to u mnie ciągle jest sporo.Jedne kończą , drugie zaczynają.Bo ja tak właśnie lubię, jak ogród zyje ,zmienia się kolorami i roślinami.chociaz w części.
Żurawki ładnie podrosły.ale to dzięki tobie tyle ich mam.
Warzywnik, może i spory.Ja się ciesze,ze taki jest.
Ale prośże.Rzodkieweczki pierwszy raz taki mix kolorowy posadziłam.ale fajne, podobają mi się
Bardzo dziękuje za twoje piękne zdjecia.Zawsze to inne spojrzenie.
O białej roślince będę pamiętać.
Juki w zeszłym roku ani jedna nie zakwitła jak nigdy
A to rodzaj rutewki przez pomyłkę mi włożono do paczki. Przysłali mi inną wrzosowa ale coś nie bardzo chce rosnąć przesadziłam w inne miejsce zobaczymy czy zmieni się na lepsze po prawej piękny cis, ale słabiutko rośnie to z tych powolniejszych
Niektóre floksiki już przekwitły lub wytrzepał je deszcz na skalniaku się trzymają
Asia ale miałaś wypad. Fajnie ze wstawilas fotki. Ciekawe czym podsadzona jest magnolia na tych zdjęciach. Wiesz może? A tak w ogóle to soczyście zielono u Ciebie. A czochy bajka. Na skarpie to tez Krzyski? A lewenda jaka juz do przodu u Was w ogrodzie. Nie mogę już doczekać się efektu końcowego.
Takie 2 ptaszki wiją sobie gniazdko w domku zawieszonym na murze, ukryte za sumakiem.
Są tak pracowite, że bez przerwy - w tę i z powrotem latają jak male torpedy, lotem takim dziwnym, nie płynnym, tylko w takich jakby turbulencjach.
Nie wiem jak się zwą, są małe i jakiś taki niebieski akcent zauważyłam.
Próbowałam z oddali złapać je na foto, ale są tak szybkie, że migawka za nimi nie nadążała. Oba z entuzjazmem donoszą do swego domku pewnie jakieś ekskluzywne posłanie, starają się tak już od kilku (kilkunastu?) dni
Na ponad 20 ujęć tylko na 2 udało się raczej nieostro - uwiecznić
Usiłuję znaleźć ich nazwę, na razie bezskutecznie
Dzisiaj dobra pogoda do różnych prac. Pracuje bo chwasty nie śpią wprost przeciwnie po deszczu zaczęły rosnąć więc trzeba było niektóre rabatki motyka shakowac. Pogoda bardzo dobra rano padało dosyć mocno po południu słonecznie i parno. Nie trzeba podlewać to duża ulga. Ogród rozsiany więc nie wszędzie rurki królujące zainstalowane.
Najlepiej to się cieszy trawa jest mokro, ale tak chętnie bym się położyła na zielonym dywanie. Jak przestanie padać może wtedy ale ta zieleń nie będzie tak soczysta. Piękna jest. Wczoraj eM skosil i znowu przez jeden dzien podrosła.
Woda w suchym oczku taki jest poziom wody gruntowej ok 80 cm
Miejsce po wysadzeniu iglakami i przerzedzeniu "kapusty". Posadziłam funkie takiego olbrzyma i dalie mogą rosnąć w tym roku.