Dzisiaj kolejny dzień rycia, dla odmiany w słońcu gorąco tak, że udaru można dostać.
I teraz uwaga - mam nadzieję, że Lidka zawału nie dostanie

. Rozchodnik, posadzona cała ogromna kępa doczekała się docelowej miejscówki i została rozparcelowana na całe pole sadzonek. Trochę zmęczone na razie po tym podziale, ale nie poddam się bez walki i wierzę, że dadzą radę. Niestety chyba trochę zalałam trawę, bo też ja podzieliłam na tysiąc sadzonek, lałam żeby nie padły i widzę, że chyba przesadziłam. Oby jednak nie.
Za to miodunka od Lidki prawie kwitnie