Ławeczka kamienna w kwiatkach rewelacyjna.
No i samosiew - to dla mnie zawsze taka nauka pokory, mogę wyjść z siebie a i tak nie wychoduję kwiatka w chodniku, a natura to zrobi
Faktycznie te stare odmiany tulipanów jakieś inne geny miały. Siostra ma ogród po mamie i babci i kwitną.przez lata kopania i zmian rozniosły się po ogrodzie i czasem pojedyncze wychodzą w nieoczekiwanych miejscach.
Ja w tym roku jestem zła na tulipany bo mam w większości kęp same liście. Nawet nie chce na nie patrzeć.
Powyrywam je i na jesień nasadze albo nowych albo narcyzów. Szukam tych babcinych.
Jak wymieniałam info z Zuzą o narcyzach, gdzieś w tyle głowy coś mi się przypominało o musze narcyzowej, nie pamiętałam tylko kto o tym pisał Ty Muszę się przyjrzeć i zgłębić temat. Też mam wrażenie, że narcyzy/żonkile lubią trawiaste stanowiska, widuję u kolekcjonerów takie wężowate nasadzenia na trawnikach. Mam na pewno kilkanaście ciekawych odmian, bo kiedyś kupowałam zawzięcie, teraz tylko trzeba się o nie zatroszczyć. Łatwo nie będzie
Zazdroszczę okolicy, po prostu coś wspaniałego.
W lesie byłam tak dawno, że już nawet nie pamiętam kiedy. Chyba z siedem lat temu w Bieszczadach, w okolicy Rabe.
Ciekawe, jak tam teraz jest wiosną...