Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Przy ścieżce

Przy ścieżce

mimik333 11:24, 25 kwi 2026


Dołączył: 11 paź 2024
Posty: 133
vita napisał(a)


Mam nadzieję, że Ci przeszło, he he Dociekliwość dobra cecha
Jasne, idąc tym tropem przypomniałam sobie, skąd ta informacja. Z Encyklopedii drzew.pl- zwróć uwagę na autorów. Sądzę, że są wiarygodni Wtedy gdy cytowałam, nie zagłębiałam się, kto jest wydawcą.
Natomiast na temat ciemierników- niewiarygodne, że to bez Twojej pomocy. Ja pierwsze siewki pełnokwiatowych rozdawałam, zostały mi 3 szt. Powtórzyły cechy. Siewki Elly też powtórzyły.
Ja rozsadzam je na z góry upatrzone miejsca, ale żęby same wędrowały?
Telefon mi przypomina: 5 lat temu- maleńkie zadoniczkowane kwitnące jednym kwiatem siewki. Kwitną po 3 latach, wiec teraz 8! Długotrwały proces
Dziękuję za inspirację w kwestii iglaków. Już dawno się oswoiłam ze zmianami. Kiedy napisałaś o starej kulistej tui, spojrzałam na swoją innym okiem. I na kilka wokół. Już ich nie ma.
____________________
Ala
vita 11:27, 25 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5070
Ichigo napisał(a)

Ja u siebie też nie widziałam dzików, ale lisy już tak. W mieście, we wsi, w ogrodzie.
Smutna historia z tą sarną. Jeśli goniły ją psy, to współczuję biedaczce. Mam nadzieję, że im uciekła.
U mnie była podobna historia. Kilka lat temu psy zapędziły młodą sarnę na koniec ogrodu i tam ją zagryzły. Dobrze, że tego nie widziałam.
Nie lubię psów wałęsających się samopas po wsi. Po prostu szlag mnie trafia. Niestety u mnie to codzienność. W zeszłym roku jakiś pies dotkliwie pogryzł kobietę. Sama noszę przy sobie gaz, ale i tak się boję tych wiejskich kundli.


Ja wałęsających się psów dawno nie widziałam u nas, ale wiem, że to czasami bywa problemem.
Ale horror z tą historią o zagryzionej sarnie przez psy w czyimś ogrodzie!
Nie poznam historii 'swojej' sarny, co się wydarzyło po tym, jak uciekła przez tę dziurę w płocie. Musiałabym zrobić rundę po sąsiadach, raczej nie byli zainteresowani.

Mam gaz, leży sobie bezpiecznie na półce, he he A wolno biegających psów boję się panicznie, nigdy nie wiadomo, co może się zdarzyć.
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 11:35, 25 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5070
Kordina napisał(a)

Ja też! Mam 2 stare czajniki na jakieś rojniki albo eszewerie i już sobie zaplanowałam


Fajnie jest tak się inspirować Zuza Jak coś mi podejdzie, to mam jak w banku, wróci, niekoniecznie za rok czy trzy, pokombinuję, dodam coś od siebie
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 11:42, 25 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5070
Kordina napisał(a)
Wygląda świetnie, jakby włosko z resztą cały Twój ogród z tym podziałem ceglanych przejść wygląda wspaniale, to też jeden z moich kilku ulubionych ogrodów


Jakby włosko he he Dzięki Bożenko, chyba potrafię już przyjmować komplementy
Swoją drogą zastanawiam się jakbym dzisiaj zaprojektowała swój ogród, ale ćwierć wieku temu (jak ja lubię takie datowanie) klamka zapadła, ogrodu nie zmienisz jak rękawiczek

____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 11:57, 25 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5070
mimik333 napisał(a)
Jasne, idąc tym tropem przypomniałam sobie, skąd ta informacja. Z Encyklopedii drzew.pl- zwróć uwagę na autorów. Sądzę, że są wiarygodni Wtedy gdy cytowałam, nie zagłębiałam się, kto jest wydawcą.
Natomiast na temat ciemierników- niewiarygodne, że to bez Twojej pomocy. Ja pierwsze siewki pełnokwiatowych rozdawałam, zostały mi 3 szt. Powtórzyły cechy. Siewki Elly też powtórzyły.
Ja rozsadzam je na z góry upatrzone miejsca, ale żęby same wędrowały?
Telefon mi przypomina: 5 lat temu- maleńkie zadoniczkowane kwitnące jednym kwiatem siewki. Kwitną po 3 latach, wiec teraz 8! Długotrwały proces
Dziękuję za inspirację w kwestii iglaków. Już dawno się oswoiłam ze zmianami. Kiedy napisałaś o starej kulistej tui, spojrzałam na swoją innym okiem. I na kilka wokół. Już ich nie ma.


A niech mnie! Aż tak to nie chciałam Cię zainspirować, mam nadzieję, że wiesz co robisz
Szkoda, że nie masz swojego wątku, łatwiej byłoby ocenić, doradzić lub odradzić

Autorzy Encyklopedii drzew.pl raczej na pewno wiarygodni, mniej wiarygodni natomiast mogą być producenci i sprzedawcy

____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 12:16, 25 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5070
Zakwitły świdośliwy Cieszę się, ale te niby lamarckie nie mają miedzianych listków przed kwiatami. A tylko dlatego ich szukałam i zanim posadziłam te dwie, nabyłam sześć. Żadna nie ma miedzianych listków. Trudno



Kwiaty japońskiej magnolii trąciły przymrozki, kwiaty 'Powder Puff' tego oszczędziły. Każdego roku robiłam jej fotki na tle obłędnie kwitnących magnolii u sąsiada, pech chciał, że akurat wczoraj u niego też zmroziło. I z pożyczaniem widoków-kicha.

____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 12:37, 25 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5070
Wieje nadal

Niezawodnie zakwitł Iris bucharica. Mam jeszcze I.magnifica, kwitł kilka razy, pora go chyba przesadzić. Włochate parasolki też już ponad poziomem gruntu.



Kiedyś nabyłam takiego kopytnika, Asarum canadense, myślę, że to mistrz nad mistrze w zadarnianiu, ma śliczne liście, no i kwitnie, kwiaty raczej dla amatorów, ale ciekawe



____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
Basieksp 13:09, 25 kwi 2026


Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 13561
Ja przesadzałam w zeszłym roku moją ciemiężnicę, mam jedną. Nowe miejsce jej odpowiada, bo ładna już jest i wypuściła młodą odnuszkę obok Ale ta moja jeszcze mi nie kwitła, może teraz zakwitnie ?
____________________
Basiek *** Ogród Basi i Romka( Pomorskie, okolice Chojnic)*** Wizytówka
mimik333 20:25, 25 kwi 2026


Dołączył: 11 paź 2024
Posty: 133
vita napisał(a)


A niech mnie! Aż tak to nie chciałam Cię zainspirować, mam nadzieję, że wiesz co robisz
Szkoda, że nie masz swojego wątku, łatwiej byłoby ocenić, doradzić lub odradzić
Kulistą tuję potraktowałam wiosną nożycami do żywopłotu. Trzeba było to robić systematycznie. Obok rosły 3 szmaragdy- wszystko było osłoną od wschodniego wiatru. Miały zostać skrócone. Poprzedni post był napisany podczas krótkiej przerwy na kawę. Potem podcinanie suchych gałęzi świerków i to, co tygryski lubią najbardziej-szybki rekonesans roślinny w terenie. Eureka! Zaowocował tym, że już wiem, co posadzę w wolnej przestrzeni. Już dawno o tym marzyłam, tylko nie było odpowiedniego miejsca. Teraz wróciło. Miejmy nadzieję, że się spełni.
Dziś zahaczyłam o okolice dworca metropolitalnego- świdośliwy w ogromnych donicach mają miedziane listki i kwiaty. Moja też rzekomo lamarcka ma same kwiaty. Mam ją od 2014 roku i zmieniała miejsce już 4 razy Na pewno będzie jeszcze jedna przeprowadzka. Wtedy jeszcze nie była takim hitem ogrodowym
Miałam jeszcze przytoczyć dowcip Andrzeja Mleczki: Syzyf toczy kamień pod górę i odbiera telefon:
"Oddzwonię jak skończę"
Prawie się utożsamiam
____________________
Ala
vita 09:35, 26 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5070
Basieksp napisał(a)
Ja przesadzałam w zeszłym roku moją ciemiężnicę, mam jedną. Nowe miejsce jej odpowiada, bo ładna już jest i wypuściła młodą odnuszkę obok Ale ta moja jeszcze mi nie kwitła, może teraz zakwitnie ?


Widziałam Bardzo dorodna, powinna już zakwitnąć
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies