Asia, ja jestem ten na 'de' z logiki i wyobraźni przestrzennej.. Wróciłam, popchnęłam dziecko z siatami do domu, a sama złapałam miarkę i jak stałam poleciałam zmierzyć. A teraz już w domu, postanowiłam zrobić dokładnie to, co Ty- linijka i mierzę na mapce geodety..zmyliła mnie ta skala 1 cm = 3,5 tak?
Zmierzyć to jedno ale przenieść na papier te wymiary to wyzwanie, ja wiem, że ktoś może się uśmiechnąć ale ja nie umiem, gubię się i głupia jestem. Wychodzi mi tak jak zaznaczyłam nieudolnie na obrazku- na głównej od samego początku dojazdu pod blaszak do tarasu wychodzi mi z miarki bite 12m, nawet kilkadziesiąt cm więcej.
Za garażem do siatki na tej ścianie gdzie składzik jest- 2,5m. Po lewej 1,9m. Niestety imperium eMa zabiera te 1,9m+ 2,6m szerokości blaszaka, zaznaczam czerwonym 'psikaczem'. Gdybym tam posadowiła kompostowniki, o wyjdą poza jego obręb. Będą z palet, eM mi przytargał je już tam, czekają na skręcenie- paleta standardowa 1m szer.
Asiu, nie myśl proszę, że marudzę i wydziwiam, bo ja bardzo doceniam, że jeszcze w ogóle mi odpowiadasz, pomogłaś mi bardzo z planem, ja tylko bardzo chciałabym mieć te ramy chociaż "pewne" bo pod cisy inaczej mam przygotować niż pod trawnik, prawda? No i mogłabym je w tym roku posadzić.A jak nie będę znów mieć planu, to zapłaczę się chyba. Dlatego sprawdzam w terenie jak to się ma.
Czy metr szerokości wystarczy na operowanie przy kompostowniku jeśli byłby na ścianie garażu tak jak Ty go zaznaczyłaś? Ja nie mam doświadczenia, tylko sobie wyobrażam jakiś obrót z widłami, itp i nie wiem.
Ciąg jest świetny, nie mam żadnych uwag. Natomiast sama komplikując sprawę z komopostownikiem wymuszam przesunięcie placyku blisko tarasu. Z miarki wyszło mi, że okrąg zaczynałby się ledwo jakieś 4m od tarasu, i Tobie też tak podobnie wychodzi po modyfikacji.
I tu takie małe ale jednak..bo jak tak blisko tarasu, to cienia mieć tu nie będę. Wiem, że brzozy mają go zapewnić, ale cień mam tylko w obrębie blaszaka w lato, a pozostałą część, tam gdzie byłby placyk jest tako samo nasłoneczniona jak taras, czyli cień wchodzi ok 17 w środku lata.
Forumki już mają dosyć moich dylematów ale wierzę Ci, wierzę na słowo! Taki bojak ze mnie, nasłuchałam się jak to korzenie wywalają rury, i już sobie wyobraziłam jak podstępnie dziurawią moje a co ja bym zrobiła bez kanalizacji?
Dłuuuuugo mnie nie było na forum.
Wdepłam wczoraj a tu ruch jak w ulu.
Dziewczyny szaleją w ogrodach na całego.
Zmotywowałyście mnie do działania.
Łapki mnie swędziały już kilka dni.
no nie wiem co Ci opisać no bo nie miałem styczności u siebie na ogrodzie z tą "zarazą" ale może jednak spróbować z tą opcją wymiany w tym miejscy zainfekowanej gleby na nową - próbować nie zaszkodzi. Mimo wszystko szkoda tego "Sango Kaku"
Fotki zaś nie miałem totalnie czasu aby coś powrzucać ale dzisiaj powklejam kilka ale to raczej będą ze wspomnieniem zimy...
Kasiu bardzo się cieszę, że moje chłopaki nam pomagali. Oszczędzili nam sił
I robota szybko zrobiona!
Ja dzisiaj byłam pierwszy raz z kijkami, wreszcie. Teraz mam nadzieję pójdzie z górki. Trzymaj kciuki!
Tył działki miał być sadowniczo-warzywno-gospodarczy, więc powstał jagodnik z borówkami, malinami itd.
Koparka usypała 2 podwyższone rabaty, więc przyszedł czas na pierwsze nasadzenia. Niestety na działce nie było ani jednego drzewa, więc PATELNIA na max tym bardziej, że ostatnie lata dają popalić.
Potem trawnik
W lipcu powstała altanka
Tak wyglądała rabata z trawami
Tyle zrobiłem "tymi rencami" w 5 miesięcy oprócz tego jeszcze budowałem dom jako pomocnik murarza
Dzisiaj mogłabym ogłosić koniec prac, gdyby nam się miotła nie złamała
Zostało nam pozamiatać kilka metrów ścieżek ...
My z Małym posprzątaliśmy resztę ogrodu, a Duży razem z M wzięli się za docinanie drewna. Poszło im całkiem ładnie. Jak pogoda się utrzyma w tydzień powinniśmy tył oczyścić
Potem będziemy budować warzywnik
Rododendrona jak przesadzisz to nie zakwitnie w tym roku.
Kilka lat temu była piękna wiosna od początku marca. W szkółkach w marcu czasami już wszystko jest wykupione. Więc się nie przejmuję że jest koniec lutego, rośliny na wiosnę mają najwięcej sił do ukorzeniania się lawenda już puszcza, drobne trawy i byliny też. Zostawiłam tylko nienaruszone miskanty i hortensje i rozplenice.
Po pierwszym deszczu który ma być u mnie za 2 dni wszystko ruszy z kopyta
Fotka z rana z wczorajszych moich prac ogrodowych w tym zakolu pośród lawendy będzie drzewo
Łuk z warzywnika poszedł przed domek babci a na niego puściła clematis i róże - oba w rózowym kolorze
Salonik gotowy na wiosnę Wyjmuję krzesełka, cza posłuchać treli ...
Jedna kwatera jest na czosnek, szczypior (dziś kupiony) i resztę sieje
Z drugiej strony najwyższa kwatera jest w ziołach (mięta, lubczyk, melisa itd)
Druga wąska jest w poziomkach i truszkawkach a na dole póki co pietruszka (reszta do dosiania)
Wpasował się w domek babci
W przyszłości japoniec (altana ) ulegnie rozjasnieniu
Popracowałam z Oliwią - i szok - ile można było przyspieszyć - a i jej sie podobało Warzywnik napełniłyśmy raz - dwa, został przetarty beżowym jak ławka Teraz mi się podoba
no dobra ....możecie się po mnie przejechać ;p
nie wiem czy nawet idę w dobrą stronę tego tarasu ....jedno co wiem to że te rozplenice po lewej bym chciała żeby były...co do reszty totalnie na wyczucie w jakim kierunku iść ...
pytanie czy iść w tą kratkę i coś na tym czy coś w styli trzmieliny i coś dołem ?
Wiem że dziewczyny są zajęte nie mają czasu więc próbuję sama .