Magda, Ty się tak pilnujesz, żeby nic w rogu nie posadzić, ale przecież ta rura od gazu nie idzie w samym rogu, tylko ze 3 metry od ogrodzenia. W dodatku akurat gaz idzie porządnymi rurami stalowymi, o wąskim przekroju. To nie są szerokie rury plastikowe, jak kanalizacyjne. Naprawdę nie sądzę, żeby drzewko posadzone w rogu im zaszkodziło
W sobotę rano można było przeznaczyć 2 godzinki na wiosenne porządki. I tak dzisiaj po porządkach ogród wygląda Na każdym kroku widać moje działania.
W kolejny weekend się poprawie i ślady pozbieram.
Basiu z kopyta to nie, ale z przyjemnością trochę się poruszałam
Czas najwyższy zacząć sezon!
Już mam dosyć siedzenia. Plany są, teraz trzeba wykonać
Ja też się boję tej wycinki, ale jak dostałam wycenę to stwierdziłam że wolę sama
Powoli sobie poradzimy
Super jak masz Kogoś do pomocy, ja niestety nie mam takiego sąsiada
Buziaki!
Ja sama nie wiem czy nadmierna liczba pomocników to dobre rozwiązanie.
Ja lubię w ogrodzie być sama i skupić się na robocie. Tzn ja nie przycinam przez godzinę jednego krzaka co to to nie ale odpoczywam tak.
A pomocnik by się przydał do ciężkiej roboty i cięcia na wysokościach o to tak.
Nie wiem co mamy, myślę że raczej chyba środek zimy tylko jak zwykle w pogodzie niespodzianki - korzystam z tego ocieplenia bo ja mam ogród skomplikowany wg nomenklatury Danusi . Mega dużo pracy.Jest też inny powód który mnie pospiesza - otóż mój jagodnik i grządki warzywne - jak tam wejdę to już na inne części ogrodu z pewnością mi braknie czasu.
Oj Mirko całego ogrodu nie pokazałam tylko kawałeczek, ja też powolutku działam, generalnie mam inne zasady - nie ma u mnie że ja coś w ogrodzie skończę np. porządki po zimie że ogród posprzątany - jedne prace przechodzą w inne i najczęściej coś już nie skończę bo inne woła.
A tak przy okazji - ogród to nie bieżnia wyścigowa, każdy pracuje swoim tempem, wg uwarunkowań pogodowych i wszelkich innych.
Najważniejsze jest co?????????
zadowolenie !
Mróz to jeszcze może być, a Ty powinnaś dostać nowy sekator - no wiem maly ogród, młoda ogrodniczka to po co wyłazić początkiem lutego - to czas na dobra lekturę oczywiście
Nooo Iza masz oko - tak jest.
Dzisiaj byłam na starociach i po 1 zł za sztukę zrobiłam małe zakupy - pokazać?
No właśnie takich koryt nie ma i nie ma takich na wodę a przydały by się
Bogdzia cieszę się, że Ci się podoba. Może zaciekawi Cię kolejna tym razem w ogrodach świata. A jutrzejsza będzie kolorowa.
Dalsze pielgrzymki - uwielbiam te ogrodowe wędrówki - bardzo bym chciała.
Tak pisałaś i już widziałam że zechciałaś zobaczyć kolejną - cieszę się.
A czy ja Ci mówiłam że gruszka to mój ulubiony owoc? serio
Ula czyściutko już nie jest - lecą gałęzie, wiatr hula, a ja tnę co popadnie i gapię się co wyłazi i zastanawiam czy będzie jeszcze wielki mróz albo mały.
zdumiała mnie ta roślina była ogromna - liście takie miękkie jakby to miała być roślina suchych miejsc a nie wilgotnych
w zasadzie już koniec zwiedzania
jeszcze niespieszna kawa - no uwadze te rojniki to mi nie umknęły
na koniec zostawiłam miejsce w którym może zabrakło wody ?
koniec mojej relacji, niech złota rybka spełnia marzenia
Moim zdaniem warto zobaczyć coś innego, a niewątpliwie ten ogród jest oryginalny i inny. Najlepszy czas na zwiedzanie takich zielonych ogrodów przypada pewnie na okolice czerwca.
pierwsze przebisniegi, wprawdzie nie z mojego ogrodka ale dzisiejsze
u mnie z podworza juz snieg zniknal ale na rabatach jeszcze lezy wiec i kwiatkow nie widac za bardzo
spacerem okrążam dookoła główny staw i ponownie go podziwiam
jakże cudnie musi to wyglądać jak kwitnie pontederia na niebiesko /na pierwszym planie/
a tu sobie posiedziałam i podumałam - nad losem ogrodów które są latami tworzone a potem umierają ogrodnicy i co dalej, czy ten ogród będzie miał szczęście być dalej ogrodem wodnym, co zrobią nowi właściciele i czy są miłośnikami ogrodów no i o tym jaką atmosferę do ogrodu wprowadza woda, jak ciekawe mogą być ogrody ze znikomą ilością koloru /no ja musiałabym mieć dwa kolorowy i zielony / i o Adzie Hofman jak musiała być konsekwentna w swojej pasji, no i o tym, że susza i sierpień to jest już pora na ogrody mniej zielone
Wieczorem dokonczylam naszyjnik.
Mial byc w jednym kawalku ale nie dalo rady przelozyc przez glowe cos zle policzylam i jest ciut mniej zwisajacy ale chyba tak wole .
Ostatecznie wyglada to tak:
Coz zdjecie na osobie moze bedzie w innym terminie
Z remontowych tematow: lozko i szafki zlozone, lampy powieszone, kontakty i pstryczki na miejscu. Dzis obiad zrobilam a tesciowej nie bylo - wpadnie w innym terminie.
Jutro rano do pracy wiec dzis juz pisze: dobranoc.