Asiu, masz racje z tymi deskami , ale niestety za blisko je poustawiałam i byłby problem ze swobodnym dojściem nie mówiąc już o wjechaniu taczką . Mam taki mały stołeczek, jest moim niezbędnikiem w warzywniku
Faktycznie zaczątek
Dobry kierunek myślenia, tylko większej skali potrzeba
Znasz wątek Sylwi - ranczo? Ona też miała taki pas startowy, w dodatku pod górkę.
Mogłabyś ściągnąć od niej ogólne zagospodarowanie terenu: przy domu część wypoczynkowa, później warzywnik a na końcu łąka niekoszona - piękna, ekologiczna i bezobsługowa
Bardzo fajne te skrzynie.
Sugerowałabym jeszcze dołożenie na wierzch ścianek desek położonych na płask.
Nie tylko folia się schowa ale i przysiąść przy pieleniu będzie można
Od planu. Z lewego murku powinna się wylewać roślinność. Murki i palisady są bardzo przytłaczające, a więc muszą zniknąć pod płaszczami zieleni. Pod linijkę tutaj to od razu bym nie widziała, bo rabaty są owalne. Narysuj ich kształt i jak się mają do siebie i do domu.
To co widać za skrzyniami przy siatce to ligustr, obsadziliśmy dookoła granice działki, w sumie jakieś 300m, jak pomyślę ile posadziliśmy sadzonek takich po jedna-dwie gałązki co 20-30cm to mi się słabo robi . Zależało nam na tym żeby stworzyć jakieś ramy, ile się dało posadziliśmy tuje, ale na więcej nie było kasy. W tym roku posadziliśmy kolejne 60 tui wzdłuż dwóch boków siatki żeby przedłużyć to co jest, bo jednak ligustr nie daje takiej ściany zielni cały rok. Teraz maluszki musza gonić starszaki
A wykopanego ligustra podosadzaliśmy tam gdzie wypadł albo zwierzęta poniszczyły. Wymyśliłam też poprzedzielanie tego mojego pasa jakby przesłonami żeby stworzyć pokoje i optycznie skracać widok.
Lubię przeglądać stare fotki mojego ogrodu. W ten sposób mogę zaplanować nowe nasadzenia lub kolorystykę na nowy sezon. Oczywiście w kwiatach jednorocznych.
Dziękuję za odwiedziny i gorąco pozdrawiam
Wreszcie wracam do żywych po dniach Babci, Dziadka i problemach z Internetem.
Ale za to na spokojnie przemyślałam sobie tę rabatę z rodkami. Im dłużej myślałam tym bardziej zachwycałam się Toszkową sosną . Rozrysowałam to tak
Dodałam tu jeszcze swoją magnolie susan myślę że było by jej tam dobrze. Poczytałam u Dragonki radę Toszko odnośnie atrakcyjnosci rabaty przez cały rok i tak:magnolia kwitnie kwiecień-maj, rodki maj-czerwiec,trawy od sierpnia do października. Mam problem z wyborem hortek. Myślę o anabelce, limkach,phantom albo silwer dolar. Te istatnie chyba by były najlepsze bo kwitną od lipca. Co myślicie?
Ok. Na wiosnę przygotuję ziemię . Macra jest cudna,zresztą nie wiele jest chyba brzydkich traw (no oprócz chwastów )
No właśnie, gdzieś muszą żyć żyjątka. Twój ogródek Haniu to dla mnie wzór takich małych działek, wszystkomający i kolorowy.
Ten pies w angielskim ogrodzie jest zdecydowanie z betonu, ale futro z mchu go uszlachetnia.
Zresztą te wszystkie wazy z owocami w starych angielskich ogrodach i inne gargamele zrobione były z masy wyprodukowanej z dodatkiem mielonych kamieni, to nie są rzeźby.