Jesienią długo się zastanawiałam - przy Waszym współudziale - co to za długi stwór mi wyrósł.
Po ponad trzech miesiącach leżakowania w temperaturze 12- 14 stopni stwór pięknie się przebarwił na pomarańczowo-brązowo. Po rozkrojeniu ukazał żywą dyniową barwę i przepiękny, świeży dyniowy zapach
Dynia ma jedną przeogromną wadę - przymrozek zaskoczył ją pod koniec września zbyt wcześnie i nie zdążyła, ani dojrzeć ani wykształcić pełnych nasion. Dlatego była taka zielona i niepodobna do niczego. Nieliczne nasiona, które z niej wyjęłam, są niestety puste. Nie ma co siać A jest tak pyszna i zwarta, że na pewno znalazłabym dla niej miejsce na działce. Jedyna nadzieja w koleżance, że z mieszanki nasion, które ma, wykiełkuje właśnie ta odmiana
Sylwio, Izabelko, Aniu, dziękuję w imieniu ostróżek, ja też się nimi zachwycam kiedy kwitną.
Nie mam aktualnych zdjęć z ogrodu, więc przeglądałam dziś sobie fotki z wakacyjnych podróży i chcę kilka pokazać, bo miejsca fajne do urlopowego zwiedzania. Może zachęcą kogoś do odwiedzin tego urokliwego miejsca.
I jeszcze inne miejsce, ale też dużo wody i też pięknie.
Czy ja dobrze rozumie na tych drewnianych rusztowaniach/łukach rosnie powojnik montana kwitnacy wiosna i powojnik kwitnacy na bialo letni - a jak sie nazywa ten letni.
Rownie piekny jak montana Milus.
Potrzebuję rady... Mam kawałek działki, gdzie muszę ogarnąć teren i przebieg ścieżek i nie bardzo mi to wszystko się układa. Patrząc z domu chodzi o pas po prawej (zaznaczone żółtą strzałką)
Patrząc z domu tak to wygląda...
A taki mam plan...
Te części ścieżek na brązowo muszą zostać, bo raz w terenie mi pasują i tak zaczęłam nasadzenia.
1 kratka to 1 metr. Wiem, że wychodzą duże połacie, ale nastawiam się głównie na drzewa i krzewy. Oczywiście plan nie uwzględnia jakiś cichych , wąskich przejść między drzewami.
U mnie na rabatach rosną wiśnie Pod jedną rosną kukliki. Kwitną razem z wiśnią. Pod drugą mam rozplenice, astry i jeżówki. Byliny kwitną już po zbiorze wiśni. Pod trzecią mam cebulowe, kulki z tawuły japońskiej i turzyce z żurawkami.
Aniu ja mam jeden krzak, ale rodzi za trzy. Miałam tyle owoców, że krzak się łamał.
Ile dałam rady tyle zjadłam, resztę wsuwają ptaki.
Księżyc uwielbiam, teraz ze statywem może będzie łatwiej go fotografować
Ciekawa jestem jutrzejszego zaćmienia...
Troszeczkę nas zasypało tej zimy
Owocówki już pobielone. Tak się rozpędziłam z bieleniem drzew że pędzel z rozmachu powędrował też na Nigry.
A tyle zostało z bożonarodzeniowej choinki. Nie wiem czy uda się przetrwać moim rodkom. Ale zasłonka z choinki na pewno im nie zaszkodzi.