Mam obecnie fazę na dekoracje i ogromne w tym zaległości. Więc Twój pomysł przeniosę na moją brzózkę.
O nasionach czytam, w planach mam dużo Stipy i naparstnice.
Przestała się mi już podobać taka zima
Dlatego, wzorem innych forumowiczek, powspominam sobie ubiegły rok w ogroodzie.
Najpierw roślinki, które urzekły mnie w Waszych ogrodach i postanowiłam zaprosić je do swojego.
Kwitną długo i zamierzam zwiększyć ich kolekcję.
Są to jeżówki i clematisy
Oliwki w garażu mają się dobrze.
Hortensje ogrodowe wypuszczają już liście.
Dokładam co jakiś czas świeże resztki do naszego mini kompostownika w doniczce. To tymczasowy, zimowy hotel dla dżdżownic.
Przykrywam kartonem i czasami delikatnie zraszam.
Dzięki temu, że mieszkam między polami, łąką i lasem mam przyjemność oglądać różnorodne gatunki zwierząt.
Bogactwo ptaków.
Dziś zachwyciły mnie chmary szczygłów, przepiękne ptaki, które gromadnie latały z miejsca na miejsce, obserwowałam je przez okno, przyglądałam im się przez lornetkę, zapierało dech- tak to kocham i takie robi to na mnie wrażenie.
Zdjęcia nieczytelne bo pogoda deszczowa i aparat kiepski.
Ale mówię Wam w takiej ilości ... to jest widok.
Szkoda, że nie mam profesjonalnego aparatu...
Wczoraj weszłam na chwilkę do ogrodu. W tygodniu dosypuje tylko karmę dla ptaszków. Otrzepałam śnieg z roślin. EM kontynuował odśnieżanie. Mamy wielkiego fanatyka odśnieżania.
Zaczyna od sprawdzenia grubości warstwy śniegu.
Potem czeka cierpliwie, aż łopata w ruch pójdzie.
Danusiu jak myslisz gdybym na tej rabacie po lewej dosiała tych szarłatów dłużej by była atrakcyjna prawda, bo jesienią jest już kiepsko, tam mam słoneczniczki szorstkie to żółty z tym bordem fajnie powinno zagrać jak myślisz?
bo późną jesienią już tam brzydko, a byłby kolor. Tam sa jeszcze irysy syberyjskie, liliowce i krwawniki.
jankosia - Monia, u mnie też braki w dostawie czekolady...ehhh co zrobić...dziś "leniwa niedziela" wszystkie sklepy pozamykane.
Mogę podzielić się tylko taką truskaweczką w czekoladzie
... i napić się z tobą lampkę wina. Już lecę coś poszukać z barku...
To prawda, jest coś za oknem co nas zachwyca o tej porze. pozdrowionka
Wiem, koty przeganiają ptaki, a ptaki się boją.
Pogoda w kratkę, dziś pada, ale może lepiej że pada niż by miało byc sucho jak to ze 3 lata temu było, strasznie sucha zima, a potem na wiosnę jak się wszystko budziło to przysychało, mi wtedy nawet bez nie zakwitł bo pąki uschły. Pozdrowionka.
Dzięki Basia, te karmidełka to kubeczki po mojej +babci, one są z kamionki, nieużywane przeze mnie wcale, miałam ich się pozbyć.