I trochę jakby mi się przestrzeń otworzyła.
Dzieciaki kwiczały że źle robię bo basen będzie widoczny a tak w większości był przysłonięty z tarasu, ale serio w tym roku stał od lipca do września i może 3razy się kąpali. A trampolina która stanie ponownie na wiosnę (wiecie już kiedyś myslam że etap pieluch mnie nie dotyczy, tak jak i etap trampoliny też ) nie będzie mi bardzo przeszkadzała
Łucja jak wczoraj napisałam u Ciebie -dałaś mi kopa za którego dziękuję.
Dziś urwałam się z roboty i zrobiłam to:
1. Łatwo nie było
2. Klient przeżył w 1/4
3. Jak już wzięłam się do roboty to poleciałam i przesadziłam ciut więcej niż planowałam... Poza bzem poszło: miskant morning light(wiem że powinnam to na wiosnę zrobić ale jak już wykonałam to podzieliłam), róża która była z czapy, ale żeby ją wsadzić gdzie planowałam to musiałam jeszcze kalinę przesadzić
Tadaaam! są! oczywiście przyszły jak jestem jedną nogą w samolocie... ale co tam - dam radę! ba większość dziś posadziałam. 3 pozostałe posadzę jutro rano i lecę!!!
Ku pamięci nabyte piwonie.
Carnation Bouquet
Blush Queen
Brother Chuck
Mother's Choice
Old Faithful
Carl G. Klehm
Kansas
Coral Charm
Coral Sunset
Etched Salmon
White Frost
Class Act
Rosea Plena
Mothers Day
Dynasty
Class Act (2szt)
Rosea Plena (2szt)
Old Faithful
Piękne miejsce nam pokazałaś. Dwa małe trawniki zastąpiłam bluszczem właśnie. W innych częściach bluszcz idzie dywanowo. Obserwuję na Instagramie Arboretum Wojsławice. Imponujące widoki. Jestem ciekawa rozmiarów leciwego cedru. Porównując zdjęcia mojego drzewa, bardziej podoba mi się jego pokrój w 2021.
Twoje pytanie o wyczuwanie zapachów uświadomiło mi, że większą wagę przywiązuję do wrażeń wizualnych niż zapachowych. W przypadku roślin przy wejściu. Zapach kalin koralowych, lilaków, potem lipy, kozłówki, nastepnie skoszonej trawy, zboża w palącym słońcu- tak, te mnie ujmują. Spotykam się z takimi pytaniami od osób które przechodzą przez ogród: co tak pachnie? Ostatnio chyba we wrześniu. Ja na to: jesień. Powiedz proszę, kiedy jest ten czas intensywnego zapachu igieł. Spróbuję zaobserwować. Już nawet nie wiem, czy jest to ignorancja czy tryb życia, że tego nie zauważam.
Dobór roślin przed wejście to czysty przypadek. Kluczem było dobranie zacisznego i ciepłego lokum. Na nieszczęście tak samo myślałam bardzo dawno temu sadząc milin na tle tej samej ściany. Podstępna bestia.
na jutro poprosiłam o dwie wywrotki żeby tę ziemię wywieźć, bo trochę może zostać ale nie cała góra... podobno sąsiadka już lamentowała. Heh
Działka to kawałek chwastów za kupą ziemi - dalej jest płot i wykoszona działka sąsiada z nasadzeniami i trzepakiem. Na tablicy informacyjnej jest mój telefon, chciałabym uniknąć telefonów w piątkowe popołudnie typu "deszcz pada i zmywa pani ziemię do mojego ogrodu"... grawitacja...
Tylko dwóch zostało i w tym tempie to ze trzy dni będą spawać. No cóż. Przynajmniej pogoda jest ok. W piątek musze wyjechać, cholera wie ale pewnie nie skończą do południa...
Maja mieszkanie wynajęte do soboty więc wtedy mają skończyć… mam nadzieję zdążę wrócić