Dość wysoka jeżówka, może rosnąc w dalszy rzędzie. Przyrasta raczej powoli. Pędy kwiatowe są dośc sztywne, ale u mnie się pochylają, jednak nie kładą się. sama sobie radzi. Kolor kwiatów jest limonkowo-kremowo-białe.
Wydaje mi się, że to ta odmiana jeżówki. Kupiłam ja bez nazwy, ale patrząc na zdjęcia w internecie i porównując z moją to na pewno jest ona.
To jeżówka na obrzeża rabat, bo jest niewysoka. Widać, ze dobrze się krzewi i ma dużo kwiatk0ów, które mają ciemne środki i białe płatki.
Po lewej stronie zdjęcia
Southern Belle
Bardzo lubię tą jeżówkę i mam ją dość długo. Bardzo chętnie i szybko przyrasta. Średniej wysokości, może rosnąć w drugim rzędzie. Zakwita jako jedna z pierwszych i kwitnie do samych mrozów. Wytwarza dużo kwiatów w kolorze ciemnego różu. Niestety jest też minus. Ma wiotkie łodyżki i trzeba ja podwiązywać.
Dziewczyny, odpowiem hurtem, chociaż każdą ściskam aż do chrzęstu kości. Oby w nienaruszonym stanie dotrwały do ogrodowych hop siupów.
Miło mi było widzieć Wasze wpisy na tej stronie, mimo mojej niedyspozycji komputerowej, ale już chyba będzie dobrze.
W lutym już będą chyba wpisy około ogrodowe, ale dzisiaj, to jeszcze wspomnienia z minionego sezonu. I tak zrobię.
Mało było fotek z lata, uzupełnię więc je z odpowiednim komentarzem.
Jutro bale nad balami ale nie u mnie. Będę więc z Wami Nowy Rok witać. I oby do następnego Sylwestra w zdrowiu nam minęło.
Jolu bardzo dziękuję Tobie również wszelkiej pomyślności w 2019, a sobie życzę takiego wypadu, jak Twój, coś w planie mi się Gruzja szykuje chyba, zobaczymy, bo planów to ja już nie robię, buziaki
Kochani moi, Wszystkim Wam życzę szczęśliwego 2019, w życiu osobistym, zawodowym i tym naszym zakręconym, ogrodowym, niech nam się darzy
2000 skupiamy się na remoncie domu
Ale zaczynam też osłaniać róże To front, tam gdzie jest ścieżka do nikąd
2001 Po zrobieniu elewacji zaczynam porządkować przestrzeń
Coraz więcej sadze roślin
Witam i ja .
Ja też z tych tęskniących za wiosną. Widzę że energia Cię rozpiera i bardzo dużo działasz ogrodowo. Masz tyle pięknych róż. Szkoda że musisz się męczyć ze szkodnikami. U mnie na razie nie było takich "gości". Jeżeli się coś pojawia to goni to kot sąsiadów, który jest stałym bywalcem u nas.
Tak, będę siała zielone nawozy z uporem maniaczki, obiecuję ale ponieważ cała nasza posesja wygląda mniej więcej tak:
dorodne chwastowisko, jak okiem sięgnąć i nic poza tym
to:
- potrzebny jest nam podjazd, bo parkujemy w błotku po pachy
- przydałaby się opaska i ścieżki wokół domu żeby podczas prac ogrodowych nie zbrudzić/uszkodzić elewacji
- chcielibyśmy w tym roku zrobić przy domu drewniane tarasy, żeby móc już chociaż w tak niewielkim procencie korzystać z ogrodu.
Myślałam żeby zacząć od tych trzech rzeczy, a w międzyczasie na spokojnie obmyślać przyjemniejsze rzeczy, czyli rabatki i rośliny
Wymyśliłam taki plan:
1. Szukam firmy do budowy tarasów oraz brukarskiej i umawiam termin na pierwszą połowę roku (taka ze mnie optymistka)
2. Na etapie prac brukarskich mam już ustalony przebieg ścieżek w ogrodzie (mówiłam że optymistka) więc lecimy również z tematem niwelacji terenu i wytyczana chodników i rabat.
3. Biorę się za przygotowanie gleby na rabatach i trawnikach, bo chyba nie ma sensu żebym poprawiała strukturę gleby w miejscach, gdzie docelowo będą chodniki czy tarasy?
4. W międzyczasie czytam wszystkie mądre rzeczy na Ogrodowisku
Witaj Balea
Tak, kupowałam głogowniki Red Robin na żywopłot i 3 sztuki na pniu. Żywopłot ma się super, został przeniesiony z rabaty rodkowej do niebieskiego zakątku.
Nie ma żadnych wymagań, nie gubi liści, jest zimozielony, po cięciu na okrągło wypuszcza malinowe liście, ostatnie cięcie robię w sierpniu. Bardzo mi się kojarzy z laurowiśnią, podobne wymagania, w tym odporność na suszę.
Jestem bardzo z nich zadowolona
Tu są w starym miejscu, było to ich 2 miejsce, kupiłam albo w 2012 albo 2011, nie pamiętam...
a tu 2018 w niebieskim zakątku, po prawej stronie
pozdrawiam serdecznie