Że tak gęsto ?
Nie umiem inaczej sadzić. Jak widzę wolny kawałek ziemi to aż mnie skeca, żeby tam coś posadzić. Dziwne, że jak pomagam komuś w robieniu ogrodu, to wręcz sadzę odwrotnie, wiedząc jak roślina u mnie się rozrasta.
Dziękuję bardzo. Mam nadzieje, że wyjazd będzie udany Zawsze o takim marzyłam.
Miałam przygotowaną listę prac niezbędnych, a zrobiłam zupełnie coś innego
Dzisiaj sprzatałam dom i tarasy, bo miałam upaćkane pyłkiem sosnowym.
Liczę, że już nie będą tak pyliły.
Dziękuję. Postaram się robić zdjęcia, ale znając siebie, to zapomnę z wrażenia. Tak jest jak wchodze do cudzego ogrodu. Ale postaram się
Dla mnie maj i czerwiec to najpiękniejsze miesiące. Wszystko kwitnie na potęgę, co chwile się zmienia. Latem już nie ma takiej zmienności kwitnienia.
Dzisiaj był bardzo intensywny dzień. Biegam jak kot z pęcherzem, żeby zrobić jak najwięcej przed wyjazdem.
I zamiast robić to co zaplanowałam, to zrobiłam zupełnie coś innego.
Przede wszystkim sprzątnełam tarasy, bo mnie denerwował już ten pył sosnowy.
I od razu humor mi się poprawił. Skosiłam trawnik, umyłam kamienie w oczku tarasowym.
Uzupełniłam donice przed wejściem.
A wieczorem się wkurzyłam. Pojechałam do sklepu po oprysk na chwasty w trawniku i nie tylko.
Zobaczyłam jakiś nowy preparat. Pytam pani, czy można tym opryskac trawnik, ona, że tak. To wzięłam.
I coś mnie tkneło przed zrobieniem oprysku. Zapytałam googla czy tym preparatem można opryskać trawnik, szczególnie, że na opakowaniu wyraźnie było napisane, że do kostki i ewentualnie do odrostów.
Odpowiedział, że nie, bo to środek niszczący zielone części.
Trawnik nie opryskany. Ale żeby nie zmarnować tego co juz przygotowałam, pojechałam po chodnikach, szczególnie, że strawsznie dużo tego zielska mi się tam wysiało.
Czy u Was tez tak się sieje? U mnie i zielsko i trawa. Może jednak cos dobrego z tego wyjdzie?
Magarku, ale to jeszcze trochę lat, dopiero gdy emerytura przyjdzie a tak poważnie to nie wiadomo co nas czeka, zawsze chciałam dom parterowy, mały, ta działka była wąska, więc poszło w dom z poddaszem użytkowym, może kiedyś będzie ta parterówka, ale mi się nigdzie nie spieszy teraz cieszę się tym ogrodem i rozrostem drzew i wszystkich bylin bo robi się gęsto
A na tamtej działce sprawa z ramienia parków krajobrazowych poszła do sądu za naruszenie rzeźby terenu, ale uprzedzili mnie, że raczej skończy się to grzywną a nie powrotem do stanu pierwotnego niestety, prawo polskie..
Ula na zakrętach nie wyrabiam, po tych deszczach wszystko nabrało prędkości, jak pendolino zaczęłam plewienie numer 2 muszę do Madzi się wprosić w czerwcu, może się uda
Zima faktycznie nie narobiła szkód, bardziej te ostatnie przymrozki, ale na szczęście jest tak gęsto, że tych strat nie widać, aż tak trzymam kciuki za Twoje strzępki, bo to piękne drzewa są
Dzisiejsze focie skonana jestem, ale zadowolona, zaczęłam drugie okrążenie z plewieniem
Krzewuszki dają czadu.
Pink popet z polecajki
Mrokasia ❤️
Mam 3
Victoria
mam 4
Orliki
Robiłam roszady na rabacie i mam ich mniej niż rok temu. Liczę że się rozrosną i zostawię jakieś siewki
Sasanki
Nie mogę sobie przypomnieć skąd je mam.
Szałwia new dimenson blue zaczyna kwitnąć
Kosaćce syberyjskie zapączkowane fest. Będzie spektakl choć zapewne krótki a potem je podzielę bo chce więcej
Głogi Pauls scarlet kończą kwitnienie. Będzie cięcie i zasilę je . Zdrowe póki co.
No i czekam na piwonie. Mam ich chyba 9 i wszystkie zapączkowane . Lubię te ich kuleczki
Ależ bogactwo zapachu, w dodatku przy schodach. Ja bym wchodziła i wychodziła tędy z 20 razy na dzień . Świetnie Palibiny wyglądają w morzu seslerii, bo to chyba ona.