Pachnący różami, malowany bylinami
08:49, 17 lis 2025
Łucja, myślę, że warto dla tej brzoskwini znaleźć miejsce. Ja wszelkie prace przełożyłam do przyszłego roku.
Mirusiu, trzeba sobie umilać ten ponury czas. Wcale się nie dziwię, że wywalasz słabe rośliny. Ja też tak robię. Robi się miejsce na jakąś nowość.
Kasiu, lubiłam ten zakątek, ale już go nie ma. Jak patrzę na zdjęcia, to mi żal.
Elu, ja do prac ogrodowych podchodzę już ze spokojem. Robię tyle ile mogę. Jak coś jest nie zrobione, no to trudno. Zdrówko i samopoczucie najważniejsze. Odpoczniemy przez zimę, to siły i chęci wrócą.
Mam siewki brunery, co mnie bardzo cieszy.
Róże zawiązały bardzo dużo owoców. Zostawiam je na zimę, ale ptaki i tak ich nie jedzą. Może powinnam je oberwać i wysuszyć, dopiero im to wysypać ?
Sibelius też zawiązała owoce
Tęsknię za takimi widokami.
Mirusiu, trzeba sobie umilać ten ponury czas. Wcale się nie dziwię, że wywalasz słabe rośliny. Ja też tak robię. Robi się miejsce na jakąś nowość.
Kasiu, lubiłam ten zakątek, ale już go nie ma. Jak patrzę na zdjęcia, to mi żal.
Elu, ja do prac ogrodowych podchodzę już ze spokojem. Robię tyle ile mogę. Jak coś jest nie zrobione, no to trudno. Zdrówko i samopoczucie najważniejsze. Odpoczniemy przez zimę, to siły i chęci wrócą.
Mam siewki brunery, co mnie bardzo cieszy.
Róże zawiązały bardzo dużo owoców. Zostawiam je na zimę, ale ptaki i tak ich nie jedzą. Może powinnam je oberwać i wysuszyć, dopiero im to wysypać ?
Sibelius też zawiązała owoce
Tęsknię za takimi widokami.