Juzia - potencjalnie owocowo , na razie jabłka i trochę wiśni i śliwek zjedliśmy, reszta, czyli właśnie morela, gruszka i padnięta czereśnia się nie spisały. Nowa brzoskwinia cała w pączkach, może coś urodzi
Ania, Kasia - no między innymi z Was brałam przykład, u Was od pomysłu do zakupu i realizacji, to kawy człowiek nie zdąży wypić
A do mnie dzisiaj przyjechały dary od Lidki. Ledwo doniosłam z paczkomatu, bo było “prześlę po sadzonce z trzech traw i dołożyłam jeszcze miodunkę i jarzmiankę”. To poszłam na spacer po paczuszkę
Podziwiam te Wasze realizacje. U Ciebie też bardzo szybko to idzie - od pomysłu do realizacji Trawki piekne
Zachwycam się wiśnią - też mam, ale miniaturkę. Muszę do niej zajrzeć i sprawdzić, czy zaczyna kwitnąć.
Brzoskwinia wygląda obiecujaco.