I tak piękny gość.
Drzewo zwaliło się na siatkę w lasku i siatkę zwaliło w w drugim miejscu dziurę zrobiły i sarenki kilka sztuk przychodziło co raz.
Niestety wszystkie trzmieliny, mi objadały. Te odrosną.
Ale i wszystkie bergenie mam wyzarte do cna i żurawki też ( środki z kilkoma łodygami są )
Nie pogardzily i młodym Świerczkiem srebrnym. Powinien odbić. Zobaczymy.
A teraz nie wiem. Jestem w sanatorium jeszcze. Jutro do domu to dopiero popołudniu zobaczę co i jak jest w moim ogrodzie.
Hej Gosiu. Tak zima odpuściła.
Początek marca był bardzo ładny i tydzień czasu jak motorek chodziłam po ogrodzie i robiłam wszystko co możliwe bo wyjechałam do sanatorium i jeszcze jestem poza domem. Jutro wracam.
Ale przed wyjazdem przycielam wszystkie trawy, powojniki, winorośle, róże , wszystkie hortensje i badylki w rabatach oczyściłam wywiozlam. Cześć pospalalam, reszta na kompostownik.wybrabiobe było.
Pomidorki, pory, selery i paprykę wysialam.
Mąż dostał zadanie podlewania tego wszystkiego.
Nawet połowę dali, mieczyków i can już wsadziłam do ziemi.
Ozdoby wielkanocne już porozstawiałam w domu. Okna pomylam i inne porządkowe rzeczy w domu przed wyjazdem zrobiłam.
Teraz tylko wieczór piątkowy i sobota i zostanie na kulinarne świąteczne potrawy.
Ale mąż dużo zrobi także powinno być ok.
Pozdrawiam serdecznie Gosiu
To prawda widok i obserwacja
tak blisko srenek jest bardzo miły.
U mnie jest ich duży.
I często przy drogach też często widać je i trzeba bardziej uważać.
Nie przeskoczyły.dziure w siatce cis zrobiło i
One powiększyły . I chodziły hak po swoim.
Niestety szkód mi trochę narobiły.
Pisałam o tym wyżej Margo- Gosi.
Rannki z przełomu lutego i marca. Teraz już pewnie dawno przekwitły.
Krokusy na początku marca rozkwitały, teraz pewnie już ich nie ma.
Ale jak wrócę do domu to może jakąś kwitnąca wiosnę znajdę..